MÓJ DRUGI BLOG

wtorek, 21 sierpnia 2012

Rozdział 30 ♥ " Happy End " ♥

Miesiąc później
Szatynka obudziła się w świetnym humorze, przez ostatni czas dużo się zmieniło, Liam i Daniell wyprowadzili się do nowego domu, Lou i Els też. Ostatnie dni pozostała szóstka spędza wspólnie, na zakupach, w kinie na imprezach, bawią się i cieszą życiem. Dziewczyna nie wie co planuje jej chłopak, przez ostatni tydzień często wychodzi, jest zamyślony i zdenerwowany. Emily zaczęła się niepokoić o swojego chłopaka. Dziś obudziła się w łóżku sama, " Znowu! " pomyślała i ruszyła do łazienki.

W tym samym czasie na obrzeżach miasta:.
- To już wszystko panie Styles ! - powiedział ogrodnik wychodząc.
- dziękuję. - odpowiedział szatyn i rozejrzał się wokół. Basen, w rogu altanka a w środku śliczny drewniany stolik, po prawej stronie ogrodu piękna rabatka różnych kwiatów, która zachwycała swoim pięknem. Przed domem płotek, a tuż przed nim różne krzewy. " Emily się spodoba" pomyślał chłopak i wszedł do środka zobaczyć jak idą prace wykończeniowe. Otworzył duże brązowe drzwi i wszedł do jasnego holu, skręcił w lewo do salonu i ujrzał nowocześnie urządzony, przestronny i jasny pokój. Następnym jego celem była kuchnia, również jasna, duża, przestronna z dużą ilością nowoczesnych sprzętów, na środku wyspa, dobrze wiedział, że jego dziewczyna uwielbia takie wystroje, dla niej zrobiłby wszystko. poszedł dalej, jadalnia, a w niej duży dębowy stół wykonywany specjalnie dla niego w Irlandii, następnym pomieszczeniem była łazienka, duża łazienka... Znajdowała się tam duża wanna, toaleta, umywalka, prysznic i ogromne lustro, błękitne płytki na ścianach były idealnym pomysłem. Wyszedł z łazienki i wspiął siępo schodach na piętro, tam była sypialnia, pokój gościnny , łazienka i jeden pusty pokój, Wszedł do sypialni, nic więcej go nie interesowało. Tam nadal pracowali ludzie.
- Podoba się panie Styles ? - zapytał jeden z pracowników
- Jest świetnie. - odpowiedział kędzierzawy z uśmiechem.
- No i jak ty to wieszasz !? To jest krzywo ! - krzyknął drugi pracownik do jakiegoś chłopak
- Prosto ! Ty masz zeza i źle widzisz ! - odpowiedział mu
- młody nie pyskuj ! - odpowiedział tamten
- Oj zabrakło argumentów  ? Przykre. - odparł chłopak z sarkazmem, szatyn zaśmiał się pod nosem i wyszedł z domu. Usiadł na ławeczce na tarasie i przyglądał się widokowi, był na obrzeżach, tuż za posiadłością rozciągał się piękny widok, łąka, dalej staw. Piękne miejsce, długo szukał takiego.

Perspektywa Emily:
Zeszłam do kuchni a tam spotkałam mojego braciszka.
- hej młoda. - przywitał mnie z uśmiechem
- Nialler ! Słoneczko ty moje kochane. - powiedziałam przesłodzonym głosem
- Znowu go nie ma ? - zapytał blondyn
-  Znowu...  - powiedziałam smutnym głosem
-  Hej wam  ! - zawołała wesoło Amy pojawiając się w kuchni.
- Hej. - powiedzieliśmy równo
- Widział ktoś lokersa ? - zapytał  Zayn wchodząc do pomieszczenia.
- Nie. - odpowiedziałam krótko.
- Wróciłem ! - krzyknął Harry z  holu
- Aha. - odpowiedziałam bez emocji.
- Hazza, musimy pogadać. - powiedział poważnie Malik i poszli na górę.

Perspektywa Harry'ego:
Malik chce ze mną gadać? Zaczynam siębać. Weszliśmy do jego pokoju.
- No to o czym chciałeś gadać ? - zapytałem
- O tym co ty odpierdalasz ?! Wychodzisz bez słowa, nie odbierasz, człowieku, tu nie chodzi o mnie, Nialla czy dziewczyny, ale o Emily ! Ona się martwi ! - powiedział groźnie patrząc na mnie.
- Nic nie rozumiesz Zayn, mam dla niej niespodziankę... Szukałem takiego długo, a teraz już jest gotowe. Jak wszystko pójdzie dobrze, to zwolni wam się jeszcze jeden pokój. - powiedziałem, a Zayn patrzył na mnie dziwnie, chyba przetwarzał w głowie moje słowa.
- Kupiłeś chatę ? - zapytał po chwili.
- tak ! kupiłem dom ! - powiedziałem i z kieszeni wyciągnąłem małe czerwone pudełko. Pokazałem mu zawartość. 
- Spodoba jej się ? - zapytałem
- Spodoba. - odpowiedział mulat i wyszliśmy z pokoju.

Perspektywa Emily:
chłopaki weszli do kuchni z wielkimi uśmiechami. 
- Emily, możemy pogadać ? - zapytał Loczek.
-Jasne. - odpowiedziałam i wyszliśmy. Usiedliśmy w salonie.
- Chciałem cię przeprosić. - powiedział szatyn patrząc mi w oczy.
- Za co Hazz ? - zapytałam
-Za to, że znikałem na kilka godzin, za to, że nie odbierałem telefonu, za to, że byłem taki dziwny. - powiedział 
- Wybaczam. - odpowiedziałam z uśmiechem, a on pocałował mnie czule. 
- Kocham cię. - powiedział opierając swoje czoło o moje
- Ja ciebie też Loczuś. - odpowiedziałam
- Kochanie, zabieram cię dziś na romantyczną kolację. - powiedział Lokers
- No dobra. - powiedziałam z uśmiechem. 


*********** Kilka godzin później **********
Szatynka ubrana w turkusową sukienkę zeszła ze schodów, gdzie czekał na nią Harry. 
- Ślicznie wyglądasz. - szepnął jej na ucho chłopak, na co ona lekko się uśmiechnęła. Wsiedli o samochodu i rozmawiając przemierzali ulice Londynu, gdy byli już na obrzeżach chłopak zatrzymał samochód przed ślicznym domem. 
- Jesteśmy na miejscu. - powiedział otwierając dziewczynie drzwi.
- Ale gdzie my jesteśmy ? - zapytała zdziwiona Emily
- Przed naszym nowym domem skarbie. - powiedział chłopak całując ją w czoło. 
- Domem !? - zapytała zszokowana dziewczyna. Harry uśmiechnął się szeroko, cieszył się, że podoba jej się. Oprowadził ją po domu a następnie zabrał do ogrodu. Udali się w kierunku altanki, która była ślicznie ozdobiona różami. Na stoliku stały pyszne potrawy. Wszystko było idealnie. Jedli rozmawiając, w pewnym momencie chłopak zaczał się denerwować. 
- Co jest kocie ? - zapytała Emily patrząc w zielone oczy swojego chłopaka
- Nie nic... Albo dobra, teraz albo nigdy. - powiedział chłopak i uklęknął na jednym kolanie przed szatynką, wyjął z kieszeni czerwone pudełeczko i zaczął mówić.
- Emily, kocham cię i powtarzam ci to co chwilę, ale robię to tylko dla tego, że nie mogę uwierzyć, że jesteś moja, jesteś całym moim światem, moją prywatną odmianą heroiny. Nie wyobrażam sobie życia bez ciebie. Emily Melody Horan, zostaniesz moją żoną ? - zapytał Harry patrząc w oczy dziewczynie i otwierając pudełeczko. Emily, ze wzruszenia uroniła kilka łez. patrzyła na chłopaka, który nie odrywał od niej wzroku.
- Tak Harry. - wyszeptała cicho. 

_________________
I ostatni rozdział <3
Jeszcze dziś postaram się dodać Epilog ! <3
Kocham Was <3
I czytajcie new blog :
http://szczesliwa-tylkoztoba.blogspot.com/


Pozdrawiem i całuję Paula <3
Mwahh <3

7 komentarzy:

  1. Oooo boooskie!!!
    Kocham takie romantyczne zakończenia. Nie no po prostu brak mi słów.........
    Genialne!!!!!
    Domii Styles

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż się rozpłakałam! To jest takie romantyczne!♥
    Wychodzę z mojego pokoju wchodzę do kuchni a moja mama mówi: Boże Asia co się stało! (taka przerażona ) To ja jej mówię że wzruszyłam się, a mama: Zabraniam ci to czytać!
    Och szkoda :( Ale i tak jej nie posłucham :D
    Nie mogę się doczekać epilogu!
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie!!!!!!!!!!!!
    Już koniec....Ale powiem szczerze,że to było MEEEGA!
    Napewno będę czytać nowego bloga-nałogowo...
    Kocham <33333
    Ms.Styles

    OdpowiedzUsuń
  4. Mwahhhhhhhhhhhh<3
    Czytam nowego bloga i też uroniłam kilka łez.
    To było piękne po prostu piękne.
    Kocham<3
    To było przewyrąbiściezajebiste.
    ^^Pati

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne *_* szkoda, że to już koniec ;c
    ale kolejne opowiadanie napewno będzie jeszcze lepsze :)

    Magda :D

    OdpowiedzUsuń
  6. .KamCiaaa ! ;***21 sierpnia 2012 16:41

    uUuuu :D Jak słodko ! :D
    Hazza ciołku ty! ;D Też tak chcę!! ;D
    Szkoda że koniec ;( Czekam na Epilog :D

    OdpowiedzUsuń
  7. O.MÓJ.BOŻE.
    tak romantyyyyyyyyyycznie! *___*
    kurczę, szkoda, ze to ostatni rozdział ;(
    teraz zza dużo nie napiszę, ale zobaczysz, jak dodasz epilog, to ci takiego artystika walnę . :P

    /Vic xx.

    OdpowiedzUsuń