MÓJ DRUGI BLOG

czwartek, 16 sierpnia 2012

Rozdział 29 ♥ " I Love You Very Much " ♥

Perspektywa Emily:
Obudziłam się w środku nocy, śnił mi się ten dzień. Zaczęłam się nerwowo rozglądać po pokoju. Po godzinie zasnęłam, znowu to samo, tylko, że teraz gdy się obudziłam było około 10.
- Hejka Dans ! - powiedziałam gdy już ogarnięta przekroczyłam próg kuchni.
- Hej. Jak tam ? - zapytała próbując ogarnąć bliźniaków. 
- Dobrze. Pomogę ci. - powiedziałam i wzięłam na ręce Lizzy.
- Dzięki. - powiedziała uśmiechając się
- Nie ma za co. Ciocia Emily zawsze chętnie zajmie się Lizzy i Chrisem. - powiedziałam.- Będę was rozpieszczać. - szepnęłam 
- Słyszę  to ! - zaśmiała się Dan
- O której będą chłopcy ? - zapytałam a drzwi domu się otworzyły i usłyszałyśmy krzyk Louisa.
- ONE DIRECTION MELDUJE SIĘ W DOMU ! 
- Chłopaki w kuchni. - powiedziała Dan, a gdy drzwi się otworzyły zobaczyłam w nich jego, mojego Loczka, przywitał się z Dan krótkim "Hej" był smutny, po chwili jego wzrok został skierowany na mnie, momentalnie znieruchomiał. Oczy mu prawie z orbit wyskoczyły, a po chwili ruszył w moim kierunku.
- Skarbie ! - powiedział przytulając mnie mocno.
- Kocham cię. - wyszeptałam ze łzami w oczach. 
- Ja Ciebie też. - odpowiedział, wtedy, do kuchni weszli chłopcy, widząc nas przytulonych dołączyli do uścisku. 
- Kocham Was Wszystkich. - powiedziałam
- My Ciebie też Emi.- odpowiedział Lou
- Porywam moją śliczną dziewczynę do naszego zacnego rooma. - powiedział loczek i łapiąc mnie na ręce udał się w stronę schodów.
- tylko cicho tam ! tu są małe dzieci ! - krzyknął za nami Louis, gdy tylko przekroczyliśmy próg pokoju Hazza wpił się zachłannie w moje usta, przekręcił klucz w zamku i nie przerywając pocałunku doszedł do łóżka, na którym mnie położył, patrzył na mnie z taką czułością, położył się obok podnosząc na łokciu, zrobiłam to samo, po chwili nasze usta znowu złączyły się w pocałunku. Harry zaczął podnosić do góry moją koszulkę i wtedy wspomnienia wróciły. noc, faceci.... Oderwałam się od chłopaka ze łzami w oczach.
- Słońce co jest ? - zapytał Loczek z troską.
- No bo, to wszystko wraca. - powiedziałam a Styles przytulił mnie mocno. Tak jakby chciał powiedzieć przez to " Jestem przy tobie, nie bój się " 
- Dziękuję. - wyszeptałam
- Za co ? - zapytał zdziwiony 
- Za to że jesteś. - powiedziałam, a on pocałował mnie czule. 
- Jak było w USA ? - zapytałam gdy leżeliśmy wygodnie wtuleni w siebie. 
- Szczerze to beznadziejnie. 
- czemu ?
- No bo zobacz, najważniejsza dla mnie osoba leżała w śpiączce, a ja musiałem skakać jak jakiś idiota po scenie. - powiedział
- Mówiłam ci już, że cię kocham ? 
-Tak, ale lubię tego słuchać. -zaśmiał się
- Idę po marchewki. Chcesz też ? - zaśmiałam sie wstając
- Ej nie uciekaj ! - powiedział, a ja zniknęłam za drzwiami. W kuchni byli wszyscy. 
- A ty nie tam z Hazzą ? - zapytał Lou zabawnie poruszając brwiami
- Nie. Louisku wiesz że cię kocham ? - zapytałam robiąc oczy kota ze shreka
- Ehh.. Weź sobie. - powiedział uśmiechając się.
- To papa. znikam do mojego księcia z bajki. - zaśmiałam się
- księcia z bajki ? - zapytał zdziwiony Niall
- No tak, księcia z bajki, tylko że mu rumaka zajebali. - zaśmiałam się i poszłam na górę, zastałam loczka z laptopem na kolanach. nie myśląc zbyt wiele wskoczyłam na łóżko.
- Wróciłam ! - zawołałam wesoło.
- Cieszę się strasznie. - odpowiedział
- Wiesz co. Ustaliliśmy, że jesteś księciem z bajki, tylko rumaka ci zajebali. - powiedziałam zajadając marchewkę. 
- heheh. kupię sobie drugiego. - zaśmiał się Harry.
- Co robisz ? - zapytałam
- Twittama. - odpowiedział z uśmiecham.
- to ja zrobiłam z siebie idiotkę na oczach tylu ludzi ? - zapytałam z groźną miną.
- Oj tam... Chodź, razem będziemy odpowiadać - powiedział, a ja usiadłam obok.
- Ile ze sobą jesteśmy? Hmmm.. - zaczęłam Emily. 
- Rok, dwa miesiące i 14 dni. - powiedział uśmiechając się. 
- jej, ale ja już stara jestem. - powiedziałam z udawanym przejęciem
- Ej, ja jestem starszy. - powiedział loczuś.
- też cię kocham. - powiedziałam i zaczęłam czytać dalej.
- czy planujemy przyszłość? To zależy w jakim sensie. - powiedział mój chłopak.
- Im chyba chodzi o ślub i gromadkę dzieci. - powiedziałam wesoło, Hazza zrobił się czerwony.
- będziemy mieli ładny dom z ogródkiem i śliczne małe Hazziątka. - powiedziałam do komputera
- Jak to jest być dziewczyną Harry'ego ? - przeczytał  Lokers - No opowiedz nam kochanie. - dodał
- No więc, to jest takie dziwne, bo z jednej strony to cudowne uczucie mieć przy sobie takiego Harolda, ale trzeba liczyć się z tym, że nie wszyscy będą cię lubić, bo jednak hejty się zdarzają, a nie jest miło czytać to wszystko, ale powiem wam, że warto czasem zaryzykować, bo można zyskać wiele. - powiedziałam i uśmiechnęłam się szeroko.
- Mam propozycję nie do odrzucenia. - powiedział Hazza - robimy naleśniki, bo głodny jestem. - powiedział 
- Ale wiesz, że jest nas dwunastu, ale bliźniaki się nie liczą więc 10 ? - zapytałam 
- Oj... to Nialla i Alex wyśle się do Nado's i będzie ok. - powiedział i pożegnał się na TT,
- Chodź ! - powiedział i zbiegliśmy po schodach. 
- Niall zabierz Alex do Nado's. - powiedział Loczek gdy tylko stanęliśmy w salonie.
- Po co ? - zapytał
- Bo Alex jest głodna. - powiedziałam
- No dobra. Idziemy ? - zapytał blondyn i razem z Alex wyszli. 
- Robimy naleśniki ! - wykrzyknęłam i pobiegliśmy z Hazzą do kuchni, po godzinie naleśniki były gotowe, a my cali w mące wyszliśmy do salonu.
- Oj dzieci... Was wpuścić do kuchni. - zaśmiał się Daddy
- Ale to ona zaczęła ! - powiedział Harry
- Wielkie dzięki. Tak to ja, ale on chciał zabrać marchewki. - powiedziałam
- Idźcie się umyć i przebrać, powiedział Li a Loczek z cwanym uśmiecham złapał mnie w pasie i przerzucając sobie przez ramie pobiegł na górę. Zaniósł mnie do naszej łazienki i wszedł pod prysznic, po chwili poczułam na moim ciele strumienie wody.
- Debilu postaw mnie ! - krzyczałam.
- najpierw książe z bajki a teraz debil. Eh... co ja z tobą mam. No ale dobra. - postawił mnie ale tak, że byłam oparta o ścianę, a on stał tuż przede mną, po chwili pocałował mnie czule i namiętnie. Widząc jego mokre loczki i wodę skapującą po twarzy przygryzłam dolną wargę, wyglądał strasznie seksownie. Loczek zaczął zdejmować ze mnie koszulkę, nie opierałam się. Sama zabrałam się za jego koszulkę. chłopak zaczął składać pocałunki na mojej szyi, dekolcie. Gdy zostaliśmy już w samej bieliźnie przenieśliśmy się na łóżko, nie przerywając pocałunku Harry zdjął ze mnie stanik a po chwili oboje byliśmy już nago. Wszedł we mnie delikatnie, zaczął poruszać się powoli, jęki tłumiłam poduszką, gdy już doszedł opadł obok mnie na łóżko, przytulił i pocałował. 
- Jeżeli tak zawsze ma kończyć się robienie naleśników, to będę je robił bardzo często - zaśmiał się.
- Ej zakochańce idziecie ?! - krzyknął Liam z dołu, my z wielkimi uśmiechami ubraliśmy się i zeszliśmy. 
- No nareszcie. - powiedział Zayn, zignorowałam go i usiadłam obok Amy. 
- Co się tak szczerzysz ? - zapytała szturchając mnie w bok.
- A co ty taka ciekawa? - zapytałam
- Wiedziałam ! - powiedziała i zaczęła jeść naleśnika, zaśmiałam się cicho i zrobiłam to co wszyscy. 

7 komentarzy:

  1. Fajny rozdział♥ Zresztą jak każdy :D
    Nie mogę doczekać się następnego!
    Lof ju soł macz ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. zajebisty jak zawsze ; * z niecierpliwością czekam na następny ; *

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny! *_*
    czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super :)
    I dzieki mam nadzieje ze bede sie bawic dobrze ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. .KamCiaaa ! ;***16 sierpnia 2012 23:07

    Świetnie! ;D
    Naleśniki! :D Omomomom! xD
    Czekam na Nn ;**

    OdpowiedzUsuń
  6. JUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUPI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    KOCHAM CIĘ WIESZ??
    NALEŚNIKI OCHHH WIESZ NIE SPODZIEWAŁAM SIĘ TEGO>
    ^^Pati

    OdpowiedzUsuń
  7. Boooooooooooooskie :) :)
    I love it!!!!!!!!!!!!!!!!
    Pisz, pisz i jeszcze raz pisz, najlepiej nie przestawaj!!!!!!
    Czekam na nexta :D :D :D :D
    PS: Wieeelkie sorki za to, że nie komentowałam, ale nie było mnie w domu przez dłuugi czas i nie miałam dostępu do internetu. A teraz jeszcze trzeba było nadrobic wszystkie zaległości ( przyznam się, że troszkę się tego uzbierało). Jeszcze raz wielkie SORRY:) :)
    Domii Styles

    OdpowiedzUsuń