MÓJ DRUGI BLOG

czwartek, 2 sierpnia 2012

Rozdział 24 ♥ " Babies " ♥

Pogadaliśmy jeszcze trochę, gdy nagle Dan krzyknęła.
- O boże !
- Dan, co ci się stało ? - zapytała z przejęciem Ams
- Wody mi odeszły ! Ja tu rodzę ! - wrzasnęła, a my zamarłyśmy, dopiero krzyk Nathana nam pomógł.
- Dziewczyny kurwa musicie jechać z nią do szpitala !
- Pa Nat. - powiedziałam i zamknęłam lapka. - El, ty i Amy jedziecie do hotelu po rzeczy Dans, a ja lecę po Liama. - powiedziałam i rozbiegłyśmy się, miałam gdzieś to, że właśnie śpiewają What Makes You Beautiful, wbiegłam na scenę nie słuchając Paula, nie powiem, zrobiłam sensację, Chłopcy byli zszokowani, a ja podbiegłam do Liama i łapiąc go za rękę ciągnęłam za kulisy, Dans rodzi ! - krzyknęłam do chłopaka, momentalnie wszyscy ucichli, a Li zbladł.
- Teraz ?! - wrzasnął
- Nie kurwa jutro ! Jedziemy do szpitala ! Oni dadzą radę bez ciebie. - powiedziałam i wybiegliśmy za kulisy, dobrze, że zdałam na prawko, bo Liam nie dał rady prowadzić.
- Dan oddychaj, wszystko będzie dobrze. - powtarzał po raz setny Liam
- Kochanie, ja nie umieram tylko rodzę ! - powiedziała Dan już zirytowana zachowaniem Payne'a
- Jesteśmy ! - powiedziałam parkując z zabronionym miejscu, ale to jest usprawiedliwione, bo przecież nie będziemy iść z parkingu, bo to za daleko. Daniell zabrali na porodówkę, Liam zaczął chodzić w kółko i powtarzać " Ja pierdolę! Ja pierdolę! "
- Emily, co z trasą ? z zespołem ? Z pokojem dla maluchów ?! - wrzasnął siadając obo.
- Traę dokończą bez was, Zespół będzie dalej zespołem a pokój dla bąblów gotowy, razem z Nathanem zrobiliśmy. - powiedziałam uśmiechając się do niego, on tylko mnie przytulił, po chwili przyszły dziewczyny z rzeczami Daniell a po dwóch godzinach chłopaki.
- Który z panów jest ojcem? - zapytał po kilku godzinach lekarz wychodząc, Liam zerwał się z krzesła.
- Gratuluję śliczne bliźniaki. Chłopiec waży 2841g. a dziewczynka 2987g - dodał i uścisnął rękę chłopakowi
- Mogę wejść? - zpapytał.
- Zaraz przewieziemy panią Peazer do sali i wtedy będzie mógł pan ją zobaczyć. - powiedział lekarz i odszedł, Liam zaczął wszystkich przytulać a my mu gratulowaliśmy.

Perspektywa Liama:
Jestem ojcem ! jestem ojcem ! O boże ja jestem ojcem ! Tak się cieszę, zadzwoniłem do mamy.
- Jestem ojcem ! - krzyknąlem do słuchawki
- Już urodziła ? Jak wyglądają ? Ile ważą? - moja mama zasypała mnie pytaniami
- Tak, już urodziła, nie wiem jak wyglądają, bo jeszcze nie widziałem, Chris waży 2,8kg, a Lizzy 2,9 kg
- Gratuluję. - powiedziała
- Mamo, kończę i idę do Daniell. papa - powiedziałem
- Papa synku. - powiedziała moja rozdzicielka i się rozłączyła.
Wszedłem do sali Dan, i zobaczyłem moją narzeczoną, jakąś pielęgniarkę i moje dwa maleństwa.
- Hej słońce. - powiedziałem i pocałowałem Daniell w czoło.
- Chris to twój tatuś. - powiedziałą dziewczyna do mojego synka.
- A oto pana córeczka, może pan potrzymać. - powiedziała pielęgniarka i podała mi małą.
- Lizzy, ciocia Emily zrobiła wam pokój. - powiediałem do małej. - Może pani zawołać Emily Horan i Harry'ego Styles'a ? - zapytałem kobiety, a ona yszła, po chwili usłyszeliśmy krzyk na korytarzu.
- Emily Horan i Harry Styles ! Sala 495 ! - po jej krzykach do sali wpadła Em i Hazza.
- Ale słodkie ! Boże jak ja kocham takie bąble. - powiedziała Emi podchodząc do Dan
- Nasz bobas będzie ładniejszy. - zaśmiał się Harry
- Tsaa. - powiedziala Emi. - Chyba że będzie miał twój charakter. - dodała cicho, tak, że Harry nie usłyszał.
- Poprosiłem was tutaj, aby. - zacząłem, ale Dan mi przerwała
- Chcecie być chrzestnymi Lizzy ? - zapytała a dwójka tu obecna uśmiechnęła się szeroko.
- Będzie miała najlepszych chrzestnych pod słońcem. - powiedział dumnie Hazza
- A kto Chrisa ? - zapytała Ems
- Myśleliśmy o Zaynie i Ams. - powiedziałem
- Spoko. My spadamy, bo trzeba się spakować. Trzymajcie się. Papa. - powiedział Hazza i wyszli,

Perspektywa Emily:
Razem z Hazzą wróciliśmy do hotelu, najpierw spakowaliśmy jego rzeczy i zabraliśmy do mojego pokoju, a potem zabraliśmy się za moje. No ale tuż po przekroczeniu progu ja poszłam do łazienki, a Hazza zaczął bawić się pilotem.Gdy wróciłam po kąpieli było już około 22. Hazza uśmiechał się chytrze.
- Hmm? - uniosłam pytająco brwi.
- Do twarzy ci w tym ręczniku. - powiedział i uśmiechnął się szeroko.
- Nie wzięłam piżamy. - powiedziałam i pochyliłam się nad walizką, w celu wyciągnięcia czegoś, co nadawałoby się do spania.
- Ale mi podoba się ten strój. - zamruczał mi do ucha Harry przyciągając do siebie, w odpowiedzi przygryzłam dolną wargę, Hazza uśmiechnął się i pocałował mnie namiętnie. Zarzuciłam mu ręce na szyje, a on przysunął mnie do siebie tak, że nasze ciała stykały się w każdym możliwym miejscu. Powoli zaczęliśmy przesuwać się w stronę łóżka.
- Jesteś pewna ? - zapytał niepewnie, w odpowiedzi pocałowałam go namiętnie i zrzuciłam z niego marynarkę, szatyn zaczął obsypywać pocałunkami moją szyję i dekold, po chwili znów wrócił do całowania mnie w usta, ja powoli odpinałam mu koszulę, gdy już i ta część stroju Hazzy leżała na podłodze rozległo się pukanie do drzwi. Oderwaliśmy się od siebie, Hazza pozbierał ciuchy a ja łapiąc pierwsze lepsze szorty i top z walizki weszłam do łazienki.

Perspektywa Harry'ego
No nie ! Tylko nie teraz ! W takim momencie, przecież było tak fajnie... Grr... Otworzyłem drzwi od pokoju i ukazał mi się nikt inny jak Niall. Tylko jego tu brakowało.
- O Harry co ty tu... - urwał w połowie widząc że jestem bez koszuli.
- Cześć Niall, mi też miło cię widzieć. - powiedziałem i wpuściłem go do środka
- Jest Ems ? - zapytał
- Jestem ! - krzyknęła z łazienki szatynka
- Możesz mi powiedzieć co robiłes z moją siostrą ? - zapytał blondyn zabijając mnie wzrokiem
- Mam już 18 lat ! mogę robić co mi się podoba ! - krzyknęła z łazienki Emi
- Ale dwójka bobasów nam wystarczy ! - powiedział irlandczyk, a Ems wyszła z łazienki i siadając na łóżku popatrzyła na brata.
- Niall, czy ty uważasz, że jestem aż tak nieodpowiedzialna ? Kocham takie małe bobasy, ale nie chcę dziecka teraz. - powiedziała patrząc w oczy chłopakowi
- Mieliście gumki. - powiedział Niall, a Ems uderzyła się otwartą ręką w czoło.
- Idiota. - skomentowała i wyszła z pokoju mówiąc że jest głodna i idzie do KFC.
- Hazza, już raz ją zraniłeś, jak zrobisz to po raz drugi to radzę ci zniknać z naszego życia. - powiedział i udał się do wyjścia. - Pamiętaj, że to moja mała siostrzyczka. - dodał i wyszedł.
- Już nigdy jej nie zranię. - powiedziałem do siebie. Po 15 minutach wróciła Emi i uśmiechnięta zniknęła w łazience, gdy wyszła ja wszedłem i wziąłem szybki prysznic, a następnie ułożyłem się obok mojej dziewczyny i wtuleni w siebie zasnęliśmy.



_________________
Hejka ;*
Tu macie nowy rozdział.
Według mnie jest beznadziejny ;( 
Komentujcie ;)


PS.: A co do końca bloga, to nie jestem jeszcze do końca pewna czy będę pisać dalej. 


Mwahh <3

10 komentarzy:

  1. Oj Paula rozdział super:)
    I wszystkie jesteśmy ciociami :) Lizzy i Chrisa :)
    Czekam na Nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojejku.Supcio.
    Lizzy i Chris na pewno są słodcy.
    ^^Patka

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaaaaaaa zostali chrzestnymi :D super :]
    Wredny Niall, przerwał im w takiej chwili. :(
    Nie !!!!!! Masz nie kończyć bloga ! Proszę ! Proszę ! Proszę ! ;(
    Ps. Mam nadzieję że wpadniesz do mnie i skomentujesz nowo dodany rozdział :]
    http://toogoodtoolose.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie kończ.! Proszę nie kończ.! Blog jest świetny.!

    OdpowiedzUsuń
  5. jejku, Dani urodziła. jak fajnie ♥
    Chris i Lizzy... ładne imiona ;)
    kurczę, oczywiście, jak ZAWSZE ukochany Niallerek, MUSIAŁ przeszkodzić... ;P

    masz nie kończyć, NO! dziewczyno, ty masz TALENT. piszesz świetnie, a twoje historię tak wciągają, że ja sama przeżywam to co czują Em, Harry i inni ;)

    nie zwracaj uwagi na innych, #STAYSTRONG ! jesteś niesamowita!

    your big fan -
    Victoria xx.

    OdpowiedzUsuń
  6. .KamCiaaa ! ;***3 sierpnia 2012 13:21

    Masz pisać dalej bloga!!!
    Odcinek Extra! :D
    Gratulacje dla taty Liama! ;D
    Czekam na NN ;**

    OdpowiedzUsuń
  7. hahahah , taa , spróbuj kurwa przestać pisać XD to cię tak walnę jak Ems Nialla :D

    OdpowiedzUsuń
  8. aleeeeee zajebiaszczy rozdział , jestem tu nowa i czytam wszystkie od początku :) i tak fajnego bloga nie spotkałam jeszcze nigdy !!!! normalnie umrę jak nie napiszesz szybko kolejnego !

    czekam z niecierpliwieniem na kolejny ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. hahaha "mieliście gumki" cały Niall ;D
    i Dan urodziła fajnie ;D
    +czekam na NN

    OdpowiedzUsuń
  10. czadowy ! i ty nie wiesz czy pisać dalej ? zastanów się ! każdy kto choć raz przeczytał twojego bloga na pewno myśli tak jak ja. jednym słowem ZAJEBIOZA JAK CHUJ :p

    OdpowiedzUsuń