MÓJ DRUGI BLOG

środa, 4 lipca 2012

Rozdział 9 ♥ "A Lot Of Problems " ♥


Perspektywa Emily:
Muszę się skontaktować z tą dziewczyną z imprezy. Tylko że ja nic o niej nie wiem... Grrr... Dzwonię do Harry'ego.
- Hej Harry, obudziłam cię ? - zapytałam jak tylko odebrał
- Nie, nie śpię już od godziny. - odpowiedział
- masz jakiś kontakt do tej dziewczyny ? 
- mam jej numer a co ? 
- Potrzebny mi. Wyślij mi go SMS.
- No dobra. Ale po co ci on ? - zapytał
- Dowiesz się w swoim czasie. - powiedziałam i sie rozłączylam. Chwilę potem dostałam numer tej dziewczynuy. Umówiłam się z nią o 10 w MSC. Miałam jeszcze godzine, wpadłam do domu, nie słuchając chłopków pobiegłam do siebie. Przebrałam się i poszłam na umówione spotkanie. Dziewczyna już była. Usiadłam obok i zaczęłam rozmowę.
- Cześć.
- No hej - odpowiedziala
- Czemu to zrobiłaś ? - zapytałam najspokojniej jak potrafiłam
- To proste, chciałam, żeby ludzie mnie rozpoznawali. - powiedziała dumna z siebie.
- A nie łatwiej było się z nimi zaprzyjaźnić, i być rozpoznawana jako ich przyjaciółka niż jako laska którą przeleciał Harry? - zapytałam, a widząc że dziewczyna nie wie co powiedzieć to dodałam. - Bo za taką cię uważają, za łatwą laskę z którą spał Harry z One Direction, zobacz na wszystkie ich fanki, one teraz uważają że Harry jest najgorszy. Tego chciałaś ? Ty też nie masz dobrej opinii. - powiedziałam 
- Przepraszam. - powiedziała i spuściła głowę. Widziałam jak w jej oczach zbierają się łzy, więc ją przytuliłam.
- Mnie nie przepraszaj. 
- Co ja zrobilam ?! jaka ja głupia jestem - powiedziała
- Możesz zawsze pomóc mi to odkręcić. - powiedzialam
- niby jak? - zapytała. Opowiedziałam jej mój plan. Zgodziła się. Wymieniłam się z nią numerami i wróciłam do domu.
- Emily! Gdzie byłaś całą noc ?! Nie życzę sobie takich zachowań ! - krzyknął mój brat, gdy przechodziłam przez salon. 
- Ale to nie jest koncert życzeń Niall ! - krzyknęłam. - Nie poznaję cię, o wszysko się czepiasz. Robię wszystko żeby naprawić wam reputację a wy co ?! Jeszcze jakieś mega pretensje. A weźcie się odpierdolcie ! - krzyknęłam i rzucając kartkę z numerem na stół powiedziałam do Liama- A tu zadzwoń w sprawie kolacji z Daniell ! Wszystko już masz gotowe ! - powiedziawszy to wyszłam z salonu i weszłam do siebie. Miałam pokój obok Harry'ego, więc przez balkon do niego spokojnie wejdę. Wpadłam do jego pokoju przez okno. Musiało to dziwnie wyglądać, bo Harry się uśmiechnął. 
- hej. Już prawie skończyłam realizować mój plan.
- A możesz mi powiedziećco to za plan ? - zapytał
- no mówiłam. Super Plan Emily ! 
- Dzięki za wszystko. - powiedział a mi zadzwonił telefon. Nie patrząc kto to odebrałam
- Słucham. - zaczęłam
- Emi, mam do ciebie prośbę. - mówiła roztrzęsiona Jess
- Jess kochana co się dzieje ?- zapytałam
- Zajęłabyś się Nickiem przez tydzień ?- pytała płacząc
- Jasne, ale co się stało ?
- Moi rodzice zginęli w wypadku. Muszę lecieć do Berlina. A Nickiem mogę się zająć, bo przecież już mam 18 lat. Emily, dzięki za wszystko, za 2 godziny będzie lądował jego samolot. ja lecę do Berlina. 
- O boże... przykro mi, nawet nie wiesz jak... - powiedziałam roztrzęsiona
- Emi, ja kończę. zadzwonię wieczorem. - powiedziała
- Pa kochana. - powiedziałam i się rozłączyłam. Ręce mi się strasznie trzęsły, w oczach zbierały się łzy. Przecież państwo Moore byli jak rodzina... 
- Emi co się stało ? - zapytał Harry z troską w głosie.
- Harry, czy będzie wam przeszkadzało że Nick będzie tu mieszkał przez tydzień ? -zapytałam
- Nie no coś ty, mi to nie przeszkadza. A reszta jak by miała coś przeciwko, to w naszych pokojach się zmieści. - powiedział loczek
- Dzięki. - powiedziałam
- Nie masz za co dziękować. A teraz chodź tu, przytul się i uspokój. - powiedział wyciągając ręce. Posłusznie przytuliłam się do chłopaka. Siedziałam z nim tak z pół godziny.
- Fuck ! Muszę jechać na lotnisko ! - powiedziałam i wstałam
- Zawiozę cię. 
- Dzięki, to idę się ogarnąć. - powiedziałam
- No ja też. Za 10 minut przed schodami. - powiedział Loczek
- No ok. - powiedziałam i wróciłam do siebie. Szybko przebrałam się w czarne rurki, szary top z sercem z przodu i na to wszystko czarny sweterek. na nogi moje kochane trampki i wyszłam. Loczek już czekał. Razem zeszliśmy ze schodów i przechodząc przez salon rzuciłam do chłopaków
- Przez tydzień będzie ze mnąmieszkał pewien chłopak. - po tych słowach wyszłam. Harry już siedział w samochodzie. Po godzinie jazdy byliśmy na miejscu. Samolot miał być za 20 minut, więc poszliśmy sobie na kawę. Gdy usłyszałam że samolot z Irlandii właśnie wylądował razem z loczkiem popędziłam szukać małego. Nie było to trudmne, bo wpadł na nas.
- Jestem !! - powiedział rzucając mi się na szyję. 
- Widzisz kochanie, tak wygląda kochająca się rodzina, to jest mamusia, tatuś i ich synek. - powiedziała jakaś starsza pani do swojej córki pokazując na nas. My się tylko zaśmialiśmy.
- Nick chodź jedziemy do domu. - powiedziałam biorąc małego za rączkę.
- Zaraz, muszę się przywitać z Harrym - powiedział mały przytulając loczka. Ten nie został mu dłużny i przez drogę do samochodu niósł małego na rękach. W samochodzie chłopczyk zasnął.
- ta starsza pani mnie rozbawiła, Czy ja wyglądam tak staro, żeby uznawać mnie za matkę pięciolatka ? - zapytałam z udawanym smutkiem
- Nie no coś ty, jesteś śliczna. - powiedział loczek, a ja popatrzyłam na niego dziwnie.
- Znaczy, nie wyglądasz staro, wylądasz normalnie, ładnie, - zaczął się plątać.
- hehe. spokojnie, dzięki za komplement. - powiedziałam i posłałam mu uśmiech. 
- Jesteśmy. - powiedziałam gdy podjechaliśmy pod dom.
- Wezmę malucha. - powiedział Harry i wziął Nickusia na ręce. Weszliśmy do domu i nie zwracając uwagi na resztę poszliśmy na górę. Loczek położył Nicka na moim łóżku i zeszliśmy zrobić coś do jedzenia. W pewnym momencie do kuchni weszli chłopcy. 
- Harry, my chcieliśmy cię przeprosić. zachowaliśmy się jak idioci. - zaczął Liam
- zamiast cię wspierać i pomagać my cię zwyzywaliśmy. - dodał Zayn
- Tak nie robią przyjaciele. - powiedział Niall
- Ale my przepraszamy. - zakończył Louis
- Spoko. - powiedział Harry bez emocji.
- A Emily, ciebie też przepraszamy. - powiedzieli.
- Mnie, a mnie za co ? 
- Ja przepraszam, że się o wszystko czepiałem. - powiedział Niall
- Ja przepraszam za to, że cię denerwowałem. - dodał Zayn
- Ja zapomniałem ci podziękować za pomoc. - powiedział Liam
- A ja przepraszam za to, że zjadłem twoje marchewki. - powiedział Lou
- Na was sięnie gniewam, a ty Tomlinson zginiesz w męczrniach ! Mwahahaha... - zaśmiałam się niczym postać z horroru. - albo mi odkupisz marchewki. - dodałam
- Emi, a ty nie mówiłaś że masz synka. - powiedział po chwili Louis
- No bo nie mam. To tylko Nickuś - powiedziałam
- Mówię wam chłopaki on jest zajebisty ! - powiedział Loczek, a po chwili mały zszedł po schodach.
- Emi, głodny jestem. - powiedział cicho. 
- Siadaj i jedz .- powiedziłam podstawiając mu kanapki. - A ty Niall nawet nie próbuj mu ich zabrać ! 
- Okey. - odpowiedział mój brat.
- To ty jesteś Niall ?? - zapytał mały.
- Tak to ja a co ? 
- Moja siostra cię lubi. - powiedział a ja zaczęłam się śmiać.
- A czemu tu jesteś mały ? - zapytał Liam
- Bo moi rodzice poszli do nieba, a siostra pojechała do Berlina.- powiedział, na co chłopcy wytrzeszczyli oczy.
- Nickuś, to co dziś zamawiamy telewizor prawda ? - zapytałam
- Niom, ale zamiast jess będzie on. - powiedział pokazując na Loczka. - Ale ich nie chcę. - powiedział mi na ucho i pokazał na resztę.
- Chłopcy, wieczorem musicie się zmyć z domu. - powiedziałam
- Czemu ? 
- Bo my będziemy oglądać Toy Story. - powiedział Harry
- Toy Story ?! - zapytał Liam
- tak, ale ty dziś masz iść z Daniell - powiedziałam
- No tak. Okey, mnie macie z głowy. Wrócę jutro. - powiedział i poszedł się ogarnąć.
- To ja idę do Els. - powiedział Loui i też wyszedł
- A my Niall ? -zapytał go Zayn
- a my do klubu. - wykrzyknął mój brat i wyszli.
Potem oglądaliśmy bajki, było tak jak dawniej. No może bez Jess to nie to samo, ale Harry też się sprawdzał.  Po jakimś czasie mały odleciał, Harry zabrał go do siebie, bo stwierdził, że on ma większe łóżko. ja też poszłam spać. 


____________________
Teraz wszystko potoczy się szybciej, bo zaraz wyjdzie mi coś typu " Moda na sukces" 
Już dłużej was nie będę trzymała w niepewności  i dowiecie się jaki jest ten "Super Plan Emily" 
Next już niebawem xD
Czytajcie <3

4 komentarze:

  1. Paula noo !!!
    Ja chcę wiedzieć co i jak !
    Jutro normalnie zrobię napad na twój domek i przeczytam kolejne rozdziały ! Grr... Zmuszasz mnie do takich złych myśli ! xDD
    czekam na Next ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ! tylko nie mój gumisiowy domek ! :(
      ty też szybko dodaj ;*

      Usuń
  2. Masz gumisiowy domek? *____* W takim razie spodziewaj się też mnie ;D
    Już myślałam, że dowiem się o tym super planie, a tu nic -.- Nie przerywa się w takim momencie, nieładnie z twojej strony, ale i tak Cię uwielbiam ♥ Chcę następny :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okeyj :D
      to ja zrobię soczek z gumi jagód :D

      Usuń