MÓJ DRUGI BLOG

niedziela, 1 lipca 2012

Rozdział 7 ♥ " Big Problem" ♥


Obudziłam się, El jeszcze spała. Zeszłam do kuchni, a tam siedział Loczek. Twarz schował w dłoniach i podparł łokcie na stole.
- Hazz wszystko ok ? - zapytałam kładąc chłopakowi rękę na ramieniu.
- Nic nie jest ok Emily. - powiedział smutny
- Co się stało? Może jakoś pomogę ? - powiedziałam wyciągając z lodówki 3 marchewki i sok pomarańczowy.
- Nikt mi nie pomoże. Zawaliłem... - powiedział.
- Harry powiedz co się dzieje. Może nie wszystko stracone. - powiedziałam siadając na krześle obok i przegryzając marchewkę.
- No dobra, ale nie mów nikomu. - powiedział patrząc mi w oczy. bosh jakie on ma ładne paczałki... No ale ogarnij się Em. On ma problem musisz mu pomóc.
- Nie powiem obiecuję. - powiedziałam
- No bo ja wczoraj z taką dziewczyną poszedłem na górę na tej imprezie, potem nie muszę mówić co się działo, a ona teraz powiedziała, że powie o tym wszystkim i nawet nie wiesz, jak to może zaszkodzić zespołowi... Jaki ja głupi jestem ! - powiedział i znowu ukrył twarz w dłoniach.
- Harry, każdy popełnia błędy, najważniejsze jest to żeby się do tego błędu przyznać, ponieść konsekwencje i spróbować wszystko naprawić.- powiedziałam kończąc jeść marchewki.
- Ale jak ja mam to naprawić ? Nie da się! - powiedział załamany
- Najpierw pogadaj z tą dziewczyną, no bo to tak jakby mogłoby jej też zaszkodzić, bo przecież nie idzie się do łóżka z chłopakiem którego zna się godzinę. Znajdziecie jakieś wyjście tylko musicie pogadać. A jak byś potrzebował pomocy to mów, ja zawsze pomogę. 
- Dzięki Emi. - powiedział i mnie przytulił.
- Spoko. A teraz idź się ogarnij, bo wyglądasz jak siedem nieszczęść. - zaśmiałam się
- Pfff... Foch ! - powiedział i wyszedł. postanowiłam zrobić jakieś śniadanko, no bo przecież oni będą głodni. Zrobiłam górę kanapek, do tego przy każdym krześle ustawiłam butelkę wody i tabletkę na ból głowy.
- Emily Hej. - powiedziała Dan wchodząc do kuchni.
- Hej. Siadaj i jedz. 
- Dzięki . El zaraz zejdzie, minęłam się z nią na schodach. szła do łazienki.
- Przecież ja mam w pokoju łazienkę... - zaśmiałam się
- Hej wam ! - powiedziała Els
- siemka. - zjadłyśmy a potem ja poszłam zanieść papiery do szkoły, no bo zaraz koniec wakacji a ja uczyć się muszę. Gdy wróciłam chłopcy siedzieli w salonie, a dziewczyn już nie było
- Jestem ! - krzyknęłam 
- Ciszej ! Gdzie byłaś ? - zapytał Niall
- byłam dostarczyć papiery do szkoły, bo w przeciwieństwie do was ja muszę chodzić do szkoły. - powiedziałam siadając na kanapie obok Larry'ego
- aaaaa.... - powiedział Niall
- Ciekawe jaką cierpliwość mają nauczyciele. - zaczęłam głośno myśleć
- Em nawet o tym nie myśl ! - krzyknął Niall
- Ale o co ci chodzi Nialler ? - zapytał Lou
- Bo ty nie wiesz co ona potrafi zrobić.- powiedział Niall
- No ale nie moja wina że Smith się mnie uczepiła. - powiedziałam
- Tak, ale ty nie musiałaś jej pająka podrzucać. - powiedział Niall
- No ale nie było lekcji. - zaśmiałam się
- tak, a pan Collins ? 
- On to inna sprawa. - zaśmiałam się. 
- Emi, to z ciebie taka Bad Girl ? - zapytał Zayn
- haha. Tsaa. - zaśmiałam się
- Dobra, ja idę do parku. - powiedział Harry i wyszedł.
- To ja lecę do siebie. Muszę wszystko ogarnąć.
- Okey. - powiedział Niall a ja weszłam do swojego pokoju. Przejrzałam w necie ofertę szkoły i dowiedziałam się, że muszę wybrać jedne zajęcia dodatkowe. Do wyboru: taniec, śpiew, aktorstwo i gra na gitarze. Hmmm... wezmę taniec. Była dopiero 18, więc postanowiłam poszperać troszkę w necie. To co tam zobaczyła to było straszne. Zdjęcia z wczorajszej imprezy, a najgorsze, że były to zdjęcia Harry'ego. Szkoda mi tego chłopaka. Po chwili do mojego pokoju ktoś zapukał, nie zamykając lapka powiedziałam
- Wejdź.- drzwi sie otworzyły, a w nich stanął Harry.
- Emily, mówiłaś że postarasz się mi pomóc. Błagam zrób coś. - powiedział siadając na łóżku, po chwili zobaczył laptopa.
- harry nie przejmuj się, ja coś wymyślę. - powiedziałam
- Emily, ale one są już w necie, wszyscy je widzieli... Boże nigdy więcej nie pije... Co ja mam zrobić? - zapytał a po policzku spłynęła mu łza.
- Harry, ja coś wymyślę, ale nie możesz się załamać. Wiem, to może zepsuć wam reputację, ale odbudujesz ją. Ja ci pomogę. - powiedziałam. 
- Chłopaki mnie zabiją. A co jest z TT ? - zapytał ze smutkiem. 
- Już ci mówię. - powiedziałam wchodząc na TT. - W trendsach jesteś. - powiedziałam 
- Kurwa... 
- Wymyślę coś, obiecuję.
- Dzięki, jesteś wielka.
- Boję się reakcji Liama.
- ja też... on mnie znienawidzi
- Nie mów tak, to twój przyjaciel, będzie zły, ale nie znienawidzi cię.
- A Niall ?
- Kurcze, pogadam z nim.
- Dzięki
- Harry, idź spać, a ja pomyślę co zrobić. - powiedziałam a Harry posłusznie poszedł do siebie. położyłam sięna łóżku i myślałam...


____________________________________
I jest Next ! ;D Taki krótki, bo nie chciałam akcji rozkładać na dwa rozdziały
Czy te zdjęcia zepsują karierę One Direction ?
Co wymyśli Emily ? 
Czy pomoże Harry'emu ?
Dowiecie się już w następnym rozdziale ;)

4 komentarze:

  1. Super! Czekam na dalszy ciąg ;D
    Już dziś dodaje u siebie prolog ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No ja nie lubię się domyślać, bo głupie rzeczy mi do głowy przychodzą, a nie chcesz ich znać ... Dla Twojego bezpieczeństwa radzę dodać nn :D <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe.. Mam nadzieję, że nie masz "dziwnych" myśli co do Emi ? xDD

      Usuń
  3. "bosh jakie on ma ładne paczałki... No ale ogarnij się Em." zabiłaś mnie tym, haha :) Ciekawa jestem, co Em wymyśli, by pomóc Harry'emu się wybielić. Pisz szybciutko nn :)

    W wolnej chwili zapraszam do siebie http://skip-the-sky.blogspot.com/

    pozdrawiam :) ♥

    OdpowiedzUsuń