MÓJ DRUGI BLOG

wtorek, 31 lipca 2012

Rozdział 23 ♥ " Good Day " ♥

Następnego dnia chłopaki mieli koncert, więc już od rana trwały przygotowania, ich stylistka jest chora, więc chłopcy ubierają się jak chcą, co czasem wygląda komicznie. Dziś biegali w samych bokserkach po domu, wyjątkiem był Zayn, który biegał w ręczniku, bo zgubił swoje ulubione bokserki, które jak się potem okazało miał Niall. Liam nie wiedział którą koszulę założyć, czy niebieską czy czerwoną, oczywiście obje w kratę. Ja razem z dziewczynami postanowiłam wkroczyć do akcji. Najpierw wpadłyśmy do pokoju multa, bo on potrzebuje dużo czasu na ogarnięcie. Wybrałyśmy mu beżowe spodnie z obiżonym krokiem, białą koszulkę opinającą mu tors, czarno-białą bejsbolówkę i białe vansy. Następny był Harry, tu postawiłyśmy na czarne rurki, białą koszulę, czarną marynarkę i do tego białe conversy. U Nialla było gorzej, bo uparł się, że chce założyć zieloną koszulkę. Po długich przekonywaniach, założył czerwoną koszulkę i beżowe spodnie, na nogi czerwone nike. Liamowi przygotowałyśmy czewono - czarną koszulę w kratę,  beżowe spodnie i czerwone vansy, a Louis miał na sobie białą bluzkę w czerwone paski, czerwone rurki, szelki i białe conversy. Mimo naszych protestów, też miałyśmy jechać na koncert, około 13 wyszliśmy z apartamentu chłopaków, dziś dają ostatni koncert w Irlandii i jutro rano lecimy do Hiszpanii. Zapakowaliśmy się do busa i podjechaliśmy pod halę, gdzie miał odbyć się koncert. Wyszliśmy z busa i uderzyła w nas fala ciepłego powietrza. Harry złapał mnie za rękę i powędrowaliśmy do budynku. Tam przywitało nas kilka osób, Paul, który był zachwycony moim powrotem, bo jak to on mówi, :" Będzie więcej sensacji i chłopcy będą bardziej popularni." Gdy chłopcy pobiegli na próbę, ja mogłam spokojnie pogadać z dziewczynami.
- Opowiadajcie co się działo jak mnie nie było.- powiedziałam
- Hmmm... Ta tutaj - powiedziała Els wskazując na Amy - i nasz Bad Boy wychodzili na romantyczne kolacyjki itd. - dodała
- A ta tutaj - powiedziała Amy wskazując na Dan - i nasz Daddy, się zaręczyli. - dodała
- Ej no ! A ja nic o tym nie wiedziałam ! Jak mogłaś ! - powiedziałam z wyrzutem.- Ale gratuluję! - dodałam wesoło.
- Dzięki, Ale to jeszcze nic, Ta tutaj młoda dama - powiedziała Dan wskazując na Els - i Marchewa, minimum raz w tygodniu chodzą na całodniowe zakupy i wracają z masą ciuchów w paski.- dodała.
- No to ciekawie.- zaśmiałam się.
- Ty nam lepiej powiedz, co skłoniło cię do powrotu do Hazzy, bo z tego co mówiłaś w Londynie wynikało, że nie chcesz go znać. - powiedziała Amy
- No bo tak myślałam, ale nawet nie wiesz jak ciężko wymazać z pamięci te wszystkie momenty razem, jak ciężko przestać kochać kogoś, kto jest dla ciebie wszystkim, jak trudno zapomnieć. Cały czas myślałm, czy mogę mu zaufać, czy potrafię to zrobić, a po tym co powiedziała mi Jess zrozumiałam, że to było zaplanowane. To też jego wina, to nadal boli, wybaczyć nie znaczy zapomnieć, ale ja kocham tego idiotę i tego raczej nic nie zmieni. - powiedziałam i uśmiechnęłam się promiennie do dziewczyn.
- A tak zmieniając temat, Niall nam pokazywał wasze miejsca, opowiadał wasze historie. - powiedziała El
- Byliście nad rzeczką ? - zapytałam
- Byliśmy. - odpowiedziały
- A tam, gdzie pierwszy raz mnie policja złapała ? - zapytałam
- Złapała cię policja ?! - zapytała Dan
- Bo to raz. - zaśmiała się Amy
- Nie ! Nathanowi nie wolno dawać piwa. - zaśmiałam się
- Emi, to z ciebie jest taka Bad Girl ? - zapytała ze śmiechem Daniell
- ale ja tylko wracałam do domu, a jakiś koleś mi nadepnął na stopę, która bolała mnie od butów. - powiedziałam z udawanym smutkiem.
- I co dalej ? - zapytała Els
- Nawrzeszczała na niego, delikatnie go uderzyła w twarz a była cisza nocna. - powiedziała Amy
- Ty masz zabronione kontakty z Natem ! - powiedziałam
- Ale on jest bardzo miły, nie wiem czemu z nim nie jesteś. - powiedziała dziewczyna
- Wyprowadził się do LA. - powiedziałam. - i ja już go nie kocham. - dodałam patrząc na sufit.
- Koniec próby ! - zawołali chłopcy wbiegając
- Musisz nam go przedstawić. - powiedziała Els
- Kogo ? - zapytał Louis
- Nathana.- odpowiedziała Dan
- To świetny chłopak. - powiedziała Amy
- A ja go nie lubię. - powiedział Niall
- Bo jest przystojniejszy od ciebie? Bo więcej dziewczyn na niego leciało? czy może dlatego, że zjadł ci żelki na wycieczce szkolnej ? - zapytałam z uśmiechem
- On przystojniejszy ? - prychnął
- Tu muszę przyznać rację Emily. - powiedziała Am, a mina Hazzy z wielkiego uśmiechu zmieniła się w grymas.
- Ktoś tu jest zazdrosny. - zaśmiał się Louis
- A widziałeś tego kolesia ? - zapytał Harry
- oj tak, jest mega przystojny, ma super klatę, świetną grzywkę i cudowny charakter. Ale ja tam wolę ciebie.- powiedziałam uśmiechając się do niego.
- Awwww... Ja tam bym wybrała Nathana. - zaśmiała się Amy, a Zayn zmierzył ją wzrokiem. Wtedy zadzwonił mój telefon.
- Hello. - powiedziałam wesoło do słuchawki.
- No hej śliczna. - odpowiedział mi rozmówca
- Nathan, czy ty wiesz, że One Direction chce cię poznać ? - zaśmiałam się włączając głośnik.
- Aaaaaaaaaaa ! Super ! - zapiszczał - Nie no, ale tak serio, to lepiej nie. - zaśmiał się
- Czemu? - zapytała Ams
- Hej Amy. A lepiej nie, bo jak spotkam tego idiotę przez którego płakałaś to będzie miał duży problem. - powiedział poważnie, a chłopaki spojrzeli na loczka.
- Ej spokojnie supermanie. - zaśmiałam się.
- Piękna, ja dzwonię bo mam sprawę. - powiedział wesoło, a loczek na jego słowa się skrzywił.
- No mów.
- Ty wiesz że Chloe to psychofanka tego One coś tam, prawda?
- No wiem. - odpowiedziałam.
- Taka tyci prośba. - powiedział błagalnie.
- Wyślij SMS nazwę. - powiedziałam
- Kocham Cię ! - powiedział
- A ja ciebie nie. - odpowiedziałam
- Ranisz mnie ! Nie no, ale tak serio to też chętnie poznam ten zespół a w szczególności twojego braciszka. - zaśmiał się - I teraz kończę papa.
- Papa. - powiedziałam i się rozłączyłam.
- Chłopaki, followniecie Chloe ? - zapytałam robiąc oczy kota ze shreka.
- Spoko. - odpowiedzieli
- One Direction ! Na scenę ! - krzyknął Paul.
- Jak by coś się działo to macie wejść na scenę i mówić . - powiedział Liam i zniknęli nam z oczu.
- Ten Nathan serio taki przystojniak ? - zapytała Dan
- Zaraz. - powiedziałam i podeszłam do grupki ludzi, pogadałam chwilę i pożyczyli mi laptopa, Mieli Skype, co mnie ucieszyło, zalogowałam się i zadzwoniłam do Nathana.
- Hello !
- Hej. Już się stęskniłaś ? - zaśmiał się, a ja usiadłam obok dziewczyn.
- Poznaj dziewczyny, które chciały zobaczyć, czy serio jesteś przystoiny. - zaśmiałam się i ustawiłam laptopa tak, że widać było nas wszystkie.
- hej. - powiedziały dziewczyny
- Cześć, - powiedział chłopak, pogadaliśmy jeszcze trochę, gdy nagle...

_____________
Co stało się nagle ?
Dowiecie się już w następnym rozdziale xD
Miał być jutro, ale moja rodzicielka się zlitowała i oddała mi laptopa.
Chyba skończę tego bloga za kilka rozdziałów, bo jak to mówi mój brat " Ty się kurwa nie nadajesz do tego " , i po głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku że ma rację. Tak więc przewiduję około 30 rozdziałów i Epilog, chyba że szybciej dam radę.
Pozdrawiam Paula ;*
Mwahh <3

8 komentarzy:

  1. jak to się nie nadajesz. Jesteś świetna masz talent do tego i dobrze ci radze nie słuchaj brata.

    Wróćmy do rozdziału. Jest genialny i nie mogę doczekać się następnego. Wstawiaj szybko chcę wiedzieć co będzie dalej.
    Zapraszam równiez do siebie

    http://gotta-be-you-one-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Paula kochanie ty moje czys ty zwariowała do reszty?
    Daj mi tutaj na pogadanie twojego brata juz ja mu do rozumu przemowie.
    Pisze dalej i nie marudz co ? A nie .
    Xoxo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. .KamCiaaa ! ;***31 lipca 2012 23:16

    Nie słuchaj brata! !!
    Zwariowałaś! Mam cię znaleźć i 4 litery skopać!?
    Masz pisać ! ;D
    Odcinek Extra! :D
    Czekam na NN ;**

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słuchaj swojego brata jesteś nie samowita masz wielki talent naprawde co go obchodzi co ty robisz przepeaszam ze tak na niego naskakuje ale taka prawda ty powinnas robic co chcesz to jest twoje zainteresowanie a nie jego : Przepraszam za błędy Klaudia ! Całuje ii ma nadzieje że nie zrezygnujesz bo brat ci tak powiedziaŁ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha rozdział wspaniały jak każdy inny .

      Usuń
  5. no chyba kurwa nie ! XD masz mi tu pisac tego bloga jak najdłużej się da, bo jak nie to Cię znajdę :D a wtedyy ... hahaha . A tak na serio to najlepsze opowiadanie jakie czytam ...weź nie możesz mi tego zrrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak to się nie nadajesz ?! Nie słuchaj brata on pewnie jest zazdrosny, że Ty piszesz a on nie xd
    Podoba mi się ten blog, na prawdę, miła atmosfera - wszystko.
    Pisz dalej ! ;D Czekam na kolejny i dodaje do obserwujących, przy czym zapraszam Cię do siebie: http://in-us-unconditional-love.blogspot.com/ x

    OdpowiedzUsuń
  7. Hah ^^
    Jak zwykle cudowny rozdział :* :O
    Fajnie że Emily na spontana postanowiła pojechać do nich i wybaczyła Harremu :]
    Ciekawa jestem co się wydarzy gdy chłopcy się spotkają :D :P
    Czekam na następny rozdział i dziękuję za komentarz u mnie :*
    http://toogoodtoolose.blogspot.com/
    Xoxo :D

    OdpowiedzUsuń