MÓJ DRUGI BLOG

czwartek, 26 lipca 2012

Rozdział 22 ♥ " Suprise " ♥

Dwa tygodnie temu powinnam być już u 1D, ale nie mam ochoty widzieć Hazzy. Boję się, że jak go zobaczę, że jak popatrzę w te jego śliczne paczałki, to wszystko wróci, że znowu będę cierpiała. Tak, Już nie płaczę cały dzień dlatego, że chłopak mnie zdradził, Dzięki Amy i Nathanowi wróciła Emily, ta wesoła wieczna optymistka.Harry się nie poddaje, pisze, dzwoni, wysyła prezenty. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że ja go nadal kocham. Amy praktycznie siłą zapakowaliśmy z Nathanem do samolotu, żeby poleciała do Zayna. Na każdym koncercie Hazza śpiewa dla mnie "Gotta be you", cholera, co się ze mną dzieje, jak przypominam sobie chwile z Harrym to cieplej mi się robi na serduszku. Pasztet nadal jest u rodziców Ams, ale zabieram go na spacerki. Dziś wychodząc spotkałam directioners.
- Hej Emily. - powiedziały
- hej.
- Jestem Alex, a to Sam. - powiedziała blondynka
- Miło mi was poznać. - powiedziałam uśmiechnięta.
- To słodkie co zrobił Hazza no nie ? - zapytała Sam, a ja zrobiłam minę, która mówiła :" Ale o czym ty do mnie rozmawiasz kobieto ?!"
- To ty nie widziałaś ? - zapytała druga
- Ale czego ? - zapytałam, a ona pokazała mi filmik.
- Wybaczysz mu ? - zapytała Alex
- Nie wiem. - odpowiedziałam zgodnie z prawdą.
- Zastanów się. - powiedziała Sam i odeszły. Namieszały mi w głowie, jeszcze rano uważałam, że nigdy mu się wybaczę, a teraz ? Teraz nie wiem co robić. Poszłam do parku i spotkałam kogo ? No oczywiście Jess.
- No kogo ja tu widzę ! - powiedziała blondynka
- Oj Jess, powiedz mi dlaczego taka jesteś ? - zapytałam
- no wiesz, jestem sobą. - powiedziała odrzucając włosy za plecy
- Dobra, dalsza konwersacja nie ma sensu. - powiedziałam i chciałam oddalić się.
- A Em, Harry świetnie całuje. - powiedziała i zaśmiała się szyderczo, wtedy przed oczami ukazało mi się zdjęcie z gazety. Ale ja jestem głupia, że wcześniej nie skojarzyłam faktów.
- No wiem. I pomyśl sobie że ja mam takie buziaki zawsze, a ty tylko wtedy gdy był pijany. - odpowiedziałam i ruszyłam do domu. Wpadłam do pokoju niczym Asterix po magicznym napoju i łapiąc laptopa usiadłam na łóżku. Skype, Amy dostępna. BUM ! Dzwonimy ! Odebrała i przed oczami ukazała mi się buźka przyjaciółki.
- Kurwa ! Ams nie uwierzysz co ci powiem ! - mówiłam tak szybko, że ledwo rozumiałam własne słowa.
- Emi wolniej.- zaśmiała się.
- Sama jesteś ?
- Nie no, jest jeszcze Dan i Els. - powiedziała i dziewczyny pokazał się w kamerce.
- Wiecie z kim Hazza mnie zdradził ? - zapytałam
- Nie. A ty wiesz ? - zapytała Eleanor.
- Wiem, z Jess, dziś spotkałam ją w parku, powiedziała że Hazza świetnie całuje i jak przypomniałam sobie zdjęcie, to faktycznie była ona. - powiedziałam
- Ale że Jess ?! - wrzasnęła Dan i potem usłyszałam jakieś dziwne dźwięki i krzyk Lou
- Liam debilu złaź mi z ręki !
- Zamknijcie sie! - krzyknęła Els - chłopaki wrócili. - powiedziała do mnie.
- Jutro o 15 mam lot do was, nie mówcie chłopakom.- powiedziałam i potem usłyszałam okrzyk radości Dan i się rozłączyłam. Szybko się spakowałam, zarezerwowałam bilet i zjadłam kolację. Potem długa odprężająca kąpiel i zasnęłam jak niemowlak. Obudziłam się rano, znaczy w południe i po tym jak zobaczyłam na zegarku 12.33 zerwałam się z łóżka, co nie było dobrym pomysłem, bo usiadłam szybciej niż wstałam. gdy już się ogarnęłam znaczy uczesałam i ubrałam zbiegłam do kuchni i zjadłam śniadanko, a potem szybko na lotnisko, zdążyłam ! Wsiadłam w samolot i dopiero wtedy zrozumiałam, że nie wiem co powiem Harry'emu, nadal byłam na niego zła, za to że się tak upił, ale wiem, że Jess to wszystko zaplanowała, zrobiła to specjalnie.

Perspektywa Amy:
Emily przyjedzie ! Emily przyjedzie ! Ale się cieszę, bo to już nie do wytrzymania, Niall chodzi jak by miał zaraz zabić Hazzę, Loczek nic nie mówi, praktycznie nie je, siedzi tylko w swoim pokoju i gapi się przez okno. tak jak Emily na początku, ale ona miała Nathana, on jej pomógł, to fajny chłopak, polubiłam go, ale jak mi opowiadał co on i Emi robili kiedyś, to myślałam że nie wytrzymam,śmiałam się tak głośno, że szok. No ale kto by pomyślał, że Emily będzie w stanie wmówić policjantowi, że jest chora na jakąś chorobę, która nawet nie istnieje, tylko dlatego, że spieszyło jej się do KFC. ona mnie przeraża. No ale to pominiemy, bo teraz ważne jest to, że ona przyjedzie ! Chodziłam cała w skowronkach, podobnie jak Dan i Els.
- A co wy takie wesolutkie ? - zapytał Lou
- No bo wiesz, nie mamy powodów do smutku. - powiedziała Dan
- Kontaktowała się z wami Emi, bo nie mogłem się do niej dodzwonić. - powiedział Niall
- Tak, wszystko ok. - powiedziałam. Wtedy dostałam SMS, od Emily.
" weź mi wyślij adres waszego hotelu. " , szybko jej odpisałam i pobiegłam do pokoju loczka. Trzeba chłopaka ogarnąć, bo jakgo Emily zobaczy, to się tylko przestraszy.
- Hejka Lokacz ! - zawołałam wesoło w progu.
- Cześć. - odpowiedział cicho
- idziesz się ogarnąć ! Już ! I nie ma nie ! - powiedziałam
- Po co ? - zapytał
- Bo ja tak mówię ! Idziesz ! Szybko, masz 15 minut i będzie niespodzianka ! - powiedziałam i wyszłm z jego pokoju. Minęło może z 30 minut i zadzwonił mój telefon. Odebrałam szybko.
- Ams, numer pokoju ! - powiedziała Emi
- No więc mamo, w trzeciej szafce w drugim rzędzie jest pięć nowych smyczy. - powiedziałam to co wymyśliłam.
- Smyczy ? Aaaa ! Oke ! - powiedziała Emi, uff domyśliła się.
- Po co twojej mamie smycz ? - zapytał Zayn
- Bo pasztet jest u mnie. - powiedziałam, po chwili rozległo się pukanie.
- HARRY OTWÓRZ ! - krzyknęłam, wszyscy popatrzyli na mnie zszokowani.
- Niech się chłopak ruszy. - powiedziała Dan, która chyba zrozumiała o co chodzi.

Perspektywa Harry'ego:
Najpierw Amy wpadła do mojego pokoju, teraz muszę otworzyć drzwi, a ja nie mam siły na nic. Cały czas myślę o tym, co powinienem zrobić, żeby Emily mi wybaczyła. zeszłem ze schodów i podszedłem do drzwi. Otworzyłem i zamarłem. Tam stała Emily, moja słodka Emily ! Uśmiechała się do mnie, na mojej twarzy też zagościł uśmiech, nie myśląc przytuliłem ją mocno, ona ku mojemu zaskoczeniu wtuliła się we mnie.
- Kocham cię Harry. - wyszeptała
- Ja ciebie też Emily, i przepraszam. - powiedziałem również szeptem.
- Kto przyszedł? - krzyknął Zayn z salonu.
- Zaraz zobaczysz ! - odkrzyknąłem.
- Wybaczysz mi Ems ? - zapytałem patrząc w jej oczy.
- Wybaczę harry, ale obiecaj, że nigdy więcej się tak nie upijesz. - powiedziała a ja złożyłem czuły pocałunek na jej ustach. Potem złapałem ją w pasie i zaniosłem do salonu, mina wszystkich- bezcenna.
- Emiś, jesteś ! Trafiłaś ! - zawołała wesoło Amy.
- No wiesz, ten tekst o smyczach był dziwny, ale ogarnęłam. - zaśmiała się Em gdy ją postawiłem.
- to dlatego kazałaś mi się ogarnąć ? - zapytałem
- No tak. - odpowiedziała mi dziewczyna, a potem już straciłem Emi z oczu, bo chłopaki rzucili się na nią przytulając.
- Niall dusisz. - szepnęła.
- Sorki. Ale teraz to ja mam focha ! - powiedział blondyn i zrobił obrażoną minę.
- Ale że o co chodzi ? - zapytała Ems wstając
- Ja nic o tym nie wiedziałem ! Nie odbierałaś, ja tu wychodziłem z siebie ! - mówił z wyrzutem
- Przepraszam braciszku. Wybaczysz mi ? - mówiąc to Emily zrobiła minę kota ze shreka.
- Tobie ? zawsze. - odpowiedział Irlandczyk
Resztę dnia spędziliśmy tak jak kiedyś.





_______________________


PRZEPRASZAM !!!!!!!
Sorki, że nie było rozdziału tak dawno, ale moja mama zabrała mi laptopa ! ;(
Teraz ją ubłagałam o 15 min. dostępu do sieci, żeby was uprzedzić, że next będzie dopiero w środę ;(
Postaram się nadrobić zaległości z komórki. 
Mwahh <3

10 komentarzy:

  1. Super rozdział <333
    Jak bosko że Emily i Hazza znów są razem *-*
    Głupia Jess -,- Miej tu taką przyjaciółke -,-
    Szkoda że dopiero w środe :((
    Koooocham ;****
    Ms.Malik

    OdpowiedzUsuń
  2. dopiero w ŚRODĘ ?
    ŚRODĘ ?!
    no chyba sobie jaja robisz ze mnie .
    ja tu, kurczę, się zadręczam, męczę, co będzie z Em i Hazzą .
    OK .
    dodałaś .
    i rozdział jest ZAJEBISTY .;)
    ale mam czekać do ŚRODY ?
    REALLY ?
    osz, ty niewdzięcznico...
    tak długo mam czekać ?
    zginiesz w męczarniach, jak cię spotkam . ;P
    hahhahaha . xD
    żart . ;P
    jakoś dożyjemy do środy .
    JAKOŚ .

    zapraszam do mnie:
    http://stolemyheartstory.blogspot.com

    /Victoria xx.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na Nexta slonce :)
    I u mnie tez cos jest jak bedziesz miala dostep do neta to zapraszam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny rozdział. Dobrze, że Em wybaczyła Harremu. Szkoda tylko, że trzeba czekam do środy na nn. Jakoś się przeżyje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zawsze świetny.
    Zapraszam do mnie http://blog1dlovestory.blogspot.com/
    :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nowy rozdział na www.closedindreams.blogspot.com
    zapraszam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam wczoraj, ale byłam tak padnięta, że komentuję dzisiaj, w więc: bardzo się cieszę, że mu wybaczyła, bo myślałam, że mu tego nie daruje, a tu proszę, happy end :D Jess to jędza, jak można kogoś takiego przyjaciółką nazwać, Em powinna jej na czole napisać niezmywalnym mazakiem coś w stylu "nie podchodź, wiedźma!" albo inną ciekawą sekwencję ;D No i ten, czekam na następny... W ŚRODĘ?! Może przeżyję o.O

    http://skip-the-sky.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. .KamCiaaa ! ;***29 lipca 2012 12:11

    Świetnie! ;D
    Fajnie że się pogodzili :D
    Czekam na NN ;**

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobra Pingwinie ..
    To jest napad ! Dawaj kolejny rozdział a nic Ci się nie stanie !
    ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej, razem z I ♥ strawberries założyłyśmy nowego bloga http://likestrawberriesandchocolate.blogspot.com/ mamy nadzieję że wpadniesz i skomentujesz, bardzo zależy nam na twojej opinii ;***

    OdpowiedzUsuń