MÓJ DRUGI BLOG

czwartek, 12 lipca 2012

Rozdział 15 ♥ " School " ♥


Pojechaliśmy do jednej z najdroższych restauracji. Wszystko było takie piękne. 
- Zapraszam. - powiedział harry otwierając mi drzwi do lokalu
- Dziękuję. - odpowiedziałam. Kolacja minęła nam w bardzo dobrej atmosferze. Potem poszliśmy na spacerek po parku. Z regóły to ja boję się chodzić po parku w ciemnościach, ale z loczkiem czułam się bezpiecznie. Około 1.00 w nocy wróciliśmy do domu.
- Było super. - powiedziałam wysiadając z samochodu.
- Dla Ciebie wszystko. - powiedział Harry i złożył na moich ustach delikatny pocałunek, który przerodził się w bardzo namiętny. Oderwaliśmy sięod siebie i trzymając sięza ręce weszliśmy do domu.
- Ohhh ! - usłyszeliśmy jakiś krzyk
- Czy ty też to słyszałaś ?? - zapytał Loczek
- Niestety... - odpowiedziałam
- Czyżby Zayn i pani "nie dotykaj mojej twarzy bo mi tynk odpadnie" się zabawiali ? - zapytał poruszając zabanie brwiami.
- O Fuck! Ja mam pokój obok Malika ! - powiedziałam załamana
- Oj, chodź przygarnę cię do siebie. - powiedział Harry i mnie przytulił.
- Okey. To ja idę się wykąpać. - powiedziałam i udałam się do swojego pokoju po piżamkę. Po szybkim prysznicu poszłam do pokoju Loczka. Weszłam i zastałam mojego chłopaka w stroju Adama...
- Odziej się zacny człowieku, bo ja nie chcę oślepnąć. - zaśmiałam się zakrywając oczy.
- Ups.. Już jesteś. - powiedział zawstydzony - Już możesz patrzeć. - powiedział po chwili.
- Okey. - powiedziałam i położyłam się obok loczka. Rozmawialiśmy z jakieś 10 minut.
- Ile można ?! - zapytał już lekko zirytowany Harry, gdy znowu usłyszeliśmy jęki z pokoju Zayna
- Idę do Nialla, zobaczę czy śpi. Poczekaj chwilę.- powiedziałam i wyszłam. Tak jak przypuszczałam mój brat nie spał. 
- Widzę, że ty też nie możesz spać. - powiedziałam siadając obok niego na łóżku. 
- Wiesz co, ja proponuję trochę im poprzeszkadzać. - zaśmiał się szyderczo Niall
- Okey, to zgarniamy chłopaków i spotykamy się u Harry'ego 
- Ok. - powiedział i poszedł po chłopaków. Ja w tym czasie weszłam do pokoju Loczka.
- Jesteśmy ! - powiedzieli chłopcy wchodząc
- No to co robimy ? - zapytałam
- Ja pójdę im powiedzieć. - powiedział Lou i wyszedł. Po chwili słyszeliśmy jego krzyk
- Możesz ciszej ! My tu chcemy spać ! 
- Zamknij się Lou ! - odkrzyknął Zayn
- To powiedz tej swojej Barbie, żeby wydawała z siebie dźwięki  dużo ciszej ! - odkrzyknął Louis
- Spierdalaj ! - powiedział Zayn
- Teraz ja ! - powiedziałam po 5 minutach. 
- Malik do jasnej cholery jak miałeś zamiar zabawiać się to trzeba było iść do hotelu ! Ja jutro idę do szkoły a ty uniemożliwiasz mi sen ! - powiedziałam
- Odczep się Emily. - powiedział spokojnie
- Zayn ona ma rację, jutro rano mamy wywiad, a ja chcę wyglądać jak człowiek ! - powiedział Niall który pojawił sie obok.
- Kurwa spierdalajcie ! - krzyknął zdenerwowany, a my ze zwycięskimi uśmiechami wróciliśmy do pokoju Loczka. Gdy już wszyscy próbowali a to nie przyniosło skótków Emily wielki geniusz wpadła na pomysł ! 
- pasztet ! - krzyknęłam, a pies przyszedł i polizał mnie
- Skoro nawet to, że kobieta w ciąży potrzebuje snu nie działa, trzeba użyć drastycznych metod, czyli tego czego boją się oboje. - powiedziałam 
- Paszeta ! - wykrzyknął Louis
- Patrzecie. - powiedziałam
- Pasztet,psinko widzisz co ten głupi Malik zrobił, przez niego mi smutno. Zabije go jak go spotkam. - powiedziałam smuto przytulając psa. - Idź do niego. Idź do Malika ! - powiedziałam, a pies zerwał się z miejsca i pobiegł pod drzwi bruneta.  Słyszałam tylko szczekanie i drapanie do drzwi. 
- Emi, on jest świetny ! - powiedziała Dan. Po chwili przyszedł Zayn, czerwony ze złości, a za nim Pasztet warczący na niego
- Emily, w tym momencie masz zabrać tego psa ! - krzyknął na mnie.
- Sorki, ale nie zabiorę go do czasu aż spokojnie będzie można spać, bo jak widzisz hałas przeszkadza nie tylko mi ! - wykrzyczałam - A uwierz, jedno moje słowo i nie będziesz miał tak idealnej twarzy jak teraz! - dodałam
- Tsaa. - prychnał
- Emi nie ! - powiedział Niall widząc iż zaraz wybuchnę.
- Albo w ciągu najbliższej minuty wyjdziesz z tego pokoju i pójdziesz spać, albo twoja plastikowa barbie z toną tapety na twarzy nie będzie miała życia tak jak ty ! - wysyczałam przez zęby
- Boję się ciebie strasznie. - zaśmiał się i zaczął wychodzić.
- Pasztet nie krępuj się ! - powiedziałam, a pies ruszył do Malika. ten w tępie natychmiastowym uciekł do pokoju.
- Co to było ? - zapytał Liam zdziwiony
- To była wredna Emily ! Ale to dopiero początek. - powiedziałam, a po chwili znowu słyszeliśmy jęki.
- Pierdole ! Idziemy do hotelu ? - zaptał Harry
- Tak ! - zgodziliśmy się wszyscy, była 3.00 na 9.00 idę do szkoły, nie ma co ! około 4 będziemy w hotelu, o 8 muszę wstać, 4 godziny snu to przecież aż za dużo... W hotelu wzieliśmy pokoje i zasnęliśmy strasznie szybko.Obudziłam się totalnie nie wyspana, miałam worki pod oczami, ale to ukryłam pod makijażem, którego musiałam nałożyć aż za dużo... Zjadłam szybkie śniadanie w hotelowej restauracji i poszłam do szkoły. Pasztet został w domu, żeby umilać życie Malikowi i tej blondynce. W szkole poszłam do sekretariatu, potem włożyłam książki do szafki i poszłam do klasy. Grrr... Fizyka na pierwszej lekcji.  Usiadła w ostatniej ławce i wyjęłam książki. Po chwili do klasy weszła Amy, ta dziewcyna z parku, rozejrzała się i uśmiechnęła do mnie. Usiadła w ławce i do klasy wszedł starszy łysy facet.
- Dzień dobry dzieci. - powiedział siadając.
- Dzień dobry - odpowiedzieliśmy.
- O mamy nową uczennicę. Chodź na środek. - powiedział, a ja wstałami powolnym krokiem udałam się na początek klasy. 
- Powiedz coś o sobie. 
- No więc nazywam się Emily Horan, przeprowadziłam się z Mulingar i nie lubię jak ktoś się wywyższa- powiedziałam.
- Dobrez Emily, usiądź. - powiedział a ja sobie usiadłam. Lekcja była strasznie nudna... na przerwie stałam sobie z Amy, ale oczywiście podeszły do nas plastiki. No tak. Nazwisko...
- Ej Emily, ty jesteś siostrą Nialla Horana prawda ? - zapytała jedna
- tak jestem, a co ? - zapytałam
- No to chodź z nami. Pogadamy, nie zniżaj się do poziomu Amy. - powiedziała druga,
- Po pierwsze, nie idę z wami, a po drugie słyszałyście co mówiłam ? Nie lubię gdy ktoś się wywyższa ! A teraz przepraszam, ale idziemy na chemię. - powiedziałam i razem z Amy wyminęłyśmy dziewczyny i weszłyśmy do klasy. Amy jest naprawdę spoko. Po męczącym dniu w szkole zaprosiłam Amy do domu, żeby trochępogadać.
- Wchodzisz na własną odpowiedzialność, za uszkodzenia psychiki nie odpowiadam. - powiedziałam otwierając drzwi 
- Okey. - zaśmiała się 
- JESTEM ! I przyprowadziłam koleżankę! - krzyknęłam w hlu.
- Ładnie tu macie. -powiedziała
- Dzięki, napijesz się czegoś ? - zapytałam
- Soku - powiedziała. Poszłyśmy do kuchni, wzięłam sok i weszłyśmy do salonu, a tam pasztet warczał na Zayna i Perrie, którzy siedzieli i bali się wstać, a chłopaki się śmiali. 
- Pasztet ! - zawołałam wesoło, pies podbiegł do mnie i zaczął skakać, po chwili polizał Amy i wrócił do warczenia na parę. 
- Hej słońce ! - powiedział Loczek i mnie pocałował na powitanie.
- Hello ! Ja tu przyprowadzam koleżankę, a wy co, śmiejecie się z Malika ? - powiedziałam
- Witaj o śliczna długowłosa. Jam jest Louis Tomlinson - powiedział
- Witaj zacny rycerzu, Ja jestem Amy. - zaśmiała się
- To pozwól, że ci przedstawię resztę. Ten tu loczek to Harry, Blondyn to Niall, ten w koszuli w kratę to Liam, obok niego Daniell jego dziewczyna, pasiastego znasz, ten na którego warczy pies to Zayn a obok niego Perrie. - powiedziałam pokazując na każdego.
- Miło mi was poznać. - powiedziała Am.
- kto był na spacerze z Pasztetem  ? - zapytałam, nikt się nie odezwał.
- Ja pójdę. - powiedział Niall.
- To myidziemy. - powiedział Zayn i wyszedł razem z Perrie
- Nareszcie ! Bóg wysluchał mojej modlitwy ! - powiedziałam i usiadłam na kanapie, a Amy obok.
- Czemu ty jej nie lubisz ? -zapytała
- Bo jest pustą plastikową lalą z toną tapety na twarzy, i nie dała nam dziś spać. - powiedziałam
- A jak tam w szkole ? -zapytał Li, Amy zaczęła się śmiać.
- Fajnie. - powiedziałam - Am nie śmiej się! 
- Co się stało ? - zapytał Loczek
- nic. - powiedziałam
- Tsaa. Jeżeli 45 minut dyskusji z nauczycielką o tym, że w jej pączku jest dużo szkodliwych substancji to nic to ja nie wiem co będzie dalej. - zaśmiała się Amy
- Emily, miałaś nie irytować nauczycieli. - powiedział Niall
- No ale ja chciałam dobrze, a i tak, potem pączka dała Greggowi. 
- Do tego jeszcze olałaś elitę szkolną i możesz mieć problemy. - powiedziała Amy
- Nie będę gadała z plastikami. - powiedziałam z obrzydzeniem.  Pogadaliśmy jeszcze kilka godzin, potem Amy poszła do domu, ja odrobiłam lekcjie i poszłam spać. Następne 2 miesiące mijały tak samo. Szkoła, spotkania z Amy, wypady z Harrym, denerwowanie Zayna, spacery z Pasztetem. Strasznie oddaliłyśmy sięz Jess. Ona nie ma czasu na spotkania ze mną, ale z Niallem wychodzi cały czas. Smutno ;(


_____________________
Haha ;D
Jestem genialna ! 
Właśnie skończyłyśmy z Julką następny rozdział ! 
Juhuu ! 
WPADAĆ NA 2 BLOGA ! XDD http://foreveryoung-opowiadanie.blogspot.com/
A teraz lecimy denerwować ludzi z pokoju obok. ;**
Mwahh <3

15 komentarzy:

  1. Tona Tapety na twarzy ;) - Kocham to.
    Lou się zabujał, Lou się zabujał! Szczęścia życzę i chce być druhną. XD
    No, no moja krew. - Uwielbiam denerwować ludzi! ;)
    No, dobra, nie pisze długo, bo mi się cholernie nie chce. XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tą tapetą na twarzy-bezcenne:)
    Nie ma co:)
    Uwielbiam to opowiadanie...
    Oświadczam,że to mój ulubiony blog:)
    Pisz szybko-czekam:)
    Pozdrawiam:***
    Ms.STyles

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham twojego bloga i czekam na następny Rozdział !! <3<3

    OdpowiedzUsuń
  4. Musicie mi pomóc !
    Mam problem i nie mogę się zdecydować :/
    Amy ma być z Lou czy z Zaynem ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Z Zaynem! :p PS Pisz szybko nexta! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. http://foreveryoung1dlouistomlisonharrystyle.blogspot.com/2012/07/czesc-8.html <--- Nexik u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdział jak zwykle zajebisty :D Też nie lubię Perrie -.- A i dzięki, że się za mną wstawiłaś na moim blogu, to naprawdę dla mnie dużo znaczy :* <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nie masz za co dziękować ;)
      Ja napisałam tylko prawdę :D

      Usuń
  8. SUPER!!!!!!!!!!!
    Niech będzie z Zaynem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. zapraszam na nowy rozdział na http://closedindreams.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Plastiki, tona tapety na twarzy, nie no, te teksty są powalające ;D Czyżby Lou trafiła strzała amora, hmm? :3 Śmieszny ten rozdział, poprawił mi się humor ;) Czekam na kolejny ♥

    btw. u mnie nowy rozdział, zapraszam, jeśli masz ochotę ;) http://skip-the-sky.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Hey, hi, hello właśnie dodałam nową notkę na www.myownwaytofame.blogspot.com mam nadzieję że wpadniesz, przeczytasz i skomentujesz. xoxo

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow , genialny . d_b
    Zajebiście piszesz ^^
    Czekam na nexta :D
    Obserwujemy ?
    http://nextlevelxd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny rozdział !!!
    Już nie moge się doczekać następnego ;D
    Pozdrawiam xD ;**

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialne, boooooooskie po prostu brak mi słów.
    Kocham to w jaki sposób piszesz :) :)
    Czeakam na następną część !!!!
    Pisz szybciutko :D
    Domi Styles

    OdpowiedzUsuń