MÓJ DRUGI BLOG

poniedziałek, 9 lipca 2012

Rozdział 13 ♥ " Pasztet " ♥


Przez następny tydzień One Direction nie mieli wywiadów, więc cały czas spędzaliśmy wspólnie. No może nie licząc tych momentów gdzie byłam sam na sam z Loczkiem. Dziś mają wywiad, z Hazzą postanowiliśmy, że przez jakiś czas nasz związek zostanie tajemnicą. 
- Emily, mam wziąć tę czerwoną czy niebieską koszulkę ? - zapytał Niall stając w moim pokoju. 
- Weź czerwona. - powiedziałam. - Jess uważa że we wszystkim ci ładnie to wiesz... - zaśmiałam się. Bo zapomniałam dodać, że mój brat i moja najlepsza przyjaciółka są parą ! Jess z Nickiem mieszkają u dziadków w Londynie, więc gołąbeczki widują się często. Dan mieszka z nami, bo Liam się nią opiekuje. Czasem aż za bardzo...
- Emily ! Ja nie mam się w co ubrać ! - wpadł do mojego pokoju Harry 
- Kotek, ty nie masz się w co ubrać ? Przecież masz więcej ciuchów niż ja ! -zaśmiałam sie
- No tak, ale pomóż ! - powiedział błagalnym głosem
- chodź. - pociągnęłam go do jego pokoju, wybrałam mu ciemne spodnie, białą koszulkę i na to marynarkę. 
- Dzięki. - powiedział i dał mi soczystego buziaka. 
- Ubieraj się ! - powiedziałam i wyszłam. Zeszłam do kuchni, a tam Daniell zajada sobie kanapkę z dżemem, marchewkę i kabanosa. 
- No no no, masz apetyt. - zaśmiałam się.
- No wiem, ale czy to nie jest dziwne połączenie ? -zapytała pokazując na swój posiłek
- Dla ciebie normalne. 
- Aaaaaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!! - krzyczał Liam zbiegając po schodach 
- A tobie co ? - zapytałam przez śmiech
- Zgubiłem telefon ! 
- w salonie jest . - powiedziałam
- Dzięki. 
- jestem gotowy ! - powiedział Malik wchodząc do kuchni.
- Już ? WOW ! - powiedziałam
- No wiesz, ja jestem Zayn Malik, ten najseksowniejszy z 1D, twoja reakcja jest uzasadniona. - zaśmiał się
- Mi chodziło o to że szybko ! - zaśmiałam się
- Tak tak. Dziś przyjedzie twój ojciec tak ? - zapytał
- tsaa... Dobrze że nie matka, bo bym była zła.
- Okey. 
- Już ! - powiedział Harry i Liam w progu
- Okey. ja też jestem - powiedział Niall
- No nieee !!! - krzyknął Lou
- Co jest ? - zapytał Malik
- Zgubiłem moją marchewkę na szczęście.
- Ups. - powiedział loczek i schował się.
- ja ją widziałam na sofie - powiedziałam
- Serio ? -zapytali chłopcy
- Tsa. 
- Okey możemy jechać. trzymajcie się dziewczyny. - powiedział Tomo i wyszli.
- Uff. Chwila spokoju.- powiedziałam
- Nom. Brakowało mi tego. - dodała Dan
- To co? Bierzemy lody, popcorn, i inne i idziemy oglądać TV? - zapytałam
- No pewnie ! - odpowiedziała dziewczyna i zabrałyśmy się za przygotowywanie. Po 15 minutach, wszystko było gotowe. Usiadłyśmy i włączyłyśmy MTV, akurat zaczynał się wywiad chłopaków.
- Oglądamy ? -zapytała Dan
- Jak chcesz. - powiedziałam
- No to oglądamy. - najpierw zaczęło się od nudnych pytań.
- No a teraz powiedzcie mi który z was ma dziewczynę. - powiedziała, ręce podnieśli wszyscy oprócz Zayna. 
- Zabije go ! - powiedziałam
- Ups ! - zaśmiała się Dan. Napisałam Hazzie SMS o treści " Hazz już nie żyjesz ". Widziałam jak na antenie wyjął telefon i przeczytał. Momentalnie zbladł, a ja z Dan się śmiałyśmy. Gdy prowadząca skończyła wypytywć mojego brata o jego dziewczynę zwróciłą się do Loczka
- Harry ty też podniosłeś rękę, kim jest twoja wybranka ? - zapytała
- nie wiem czy mogę podać kim jest, powiem więc tylko że jest cudowna, śliczna, wesoła, ogólnie ideał. - powiedział
- Musisz nam ją przedstawić. - powiedziała
- Może innym razem. teraz jej nie ma.- powiedział i uśmiechnął się do kamery.
- A widziałam, że po tym jak podnisłeś rękę dostałeś SMS, od niej ? - zapytała
- tak, chce mnie zabić. - zaśmiał się
- My cię nie obronimy Hazzuś. Przykro mi. - wtrącił się Lou
- No właśnie, dziś przyjedzie pasztet. - powiedział Niall
- Tsaa... A on jest duuży. - dodał Zayn
- Dzięki wiesz. - powiedział lokaty
- Czyli twoja dziewczyna nie chciała się ujawniać ? -zapytała prowadząca
- Nie o to chodzi. Ona hmm.. ona jest wyjątkowa, nie pozwolę na to by coś się jej stało, a najgorszą rzeczą może być to, że fanki mogą ją obrażać, a obrażając ja obrażają mnie. - powiedział, a ja nie wiedziałam co zrobić.
- Ej, mi też mówiłeś że jestem wyjątkowy! - wtrącił się Lou
- Nie, ty jesteś inny, a Emi jest wyjątkowa. UPS... Sorki . - powiedział
- Czyli twoja dziewczyna ma na imię Emily ? - zapytała prowadząca
- tak. - powiedział Harry.
- Dobrze. A Liam, na jednym z filmików na portalu YouTube jest nagranie jak ty na jakimś przyjęciu krzyczysz że będziesz ojcem, jak to wytłumaczysz. - powiedziałą kobieta, Dan nagle przestała jeść. Patrzyła na to wszystko w skupieniu
- No co ja mam dużo mówić. To prawda, będę ojcem i jestem z tego powodu ogromnie szczęśliwy. - odpowiedział, Dan uśmiechnęła się , reszta wywiadu była nudna, więc włączyłyśmy sobie film. Po około 40 minutach drzwi się otworzyły, a w nich stanęli chłopcy. Wszyscy oprócz Nialla, on pewnie pojechał do Jess. 
- Wróciliśmy ! - zawołał Loui i usiadł obok mnie na sofie.
- Hazza, fajnie wyglądało jak nagle zbladłeś w trakcie tego wywiadu. - zaśmiała się Daniell gdy Harold wszedł do salonu - Ale mina Emily była lepsza. - dodała, ja wybuchłam śmiechem. Pogadaliśmy jeszcze chwilę i zadzwonił dzwonek. 
- Zayn otworzysz? - zapytałam
- No dobra. - powiedział i podszedł. Po chwili zawołał
- Mała to ktoś do ciebe !  - wstałam i podeszłam, stał tam mój ojciec, a obok niego mój mały Pasztet. Pies na mój widok zaczął szczekać, skakać itp.. a ojciec się uśmiechnął.
- Córciu. Przepraszam za mamę, my naprawdę cię kochamy, tylko... - zaczął
- kochacie mnie ? weź się nie pogrążaj tato. Nawet nie wiesz jak bardzo potrzebowałam rodziców rok temu. - powiedziałam. Ojciec nie wiedział co powiedzieć. Przytulił mnie, tego mi brakowało. Ciepła, poczucia bezpieczeństwa. Zaprosiłam go do środka, weszliśmy do salonu, Louis jak zobaczył psa to sie schował za Zaynem, który tylko patrzył przerażony jak reszta.
- Kochani to mój tato i Pasztet, tato to moi przyjaciele. - powiedziałam
- Pasztet, idź do Zayna. - powiedziałam do psa, a ten posłusznie podszedł do Malika i polizał go w rękę. 
- On mnie nie zjadł ! - zaczał się cieszyć Zayn
- Leżeć psinko ! - powiedziałam, a pies posłusznie się położył.
- To ja się zbieram. Trzymajcie się. - powiedział mój ojciec i wyszedł
- No co tak patrzycie ? Psa nie widzieliście ?  - zapytałam
- to jest ten twój mały pasztecik ? -zapytał Harry
- Nom. Harry, podejdź do mnie na chwilę. - powiedziałam, a Harry podszedł i mnie prszytulił. Przykucnęłam, harry też. 
- Pasztet chodź. - powiedziałam do psa, a on podszedł, zawarczał na Loczka. - Pasztet nie wolno, nie wolno warczeć, Pogłaskaj go Harry. - powiedziałam, Harry trochę się bał, ale pogłaskał psa. 
- Pasztet chodź.- zawołała go Daniell, pies popatrzył na nią, potem na mnie, i poszedł do niej. 
- Lubi cię. Do nikogo nie podchodzi a do ciebie tak. - powiedziałam
- EMILY !!! - krzyknął Nickuś wbiegając do domu. - PASZTET !!!!!!!!!!!!! - dodał jak zobaczył psa i rzucił się na niego. pies też się cieszył. Mały wszedł mu na plecy, pasztet się podniósł i zaczął chodzić z Nickiem na plecach. 
- Ej, to nie jest koń tylko pies ! - zaśmiałam się.
- O Pasztet ! - zawołał Niall, a pasztet tylko zawarczał, no tak. Niall wyjechał a ja płakałam. Ten pies jest zbyt mądry.
- Emily weź go. - powiedział przerażony blondyn
- Jezu ! Pasztet ! Spokój ! - powiedziałam a pies grzecznie się położył, Nick zszedł. 
- Czemu on na mnie warczy ? -zapytał blondasek
- Bo cię nie lubi ? - odpowiedziałam pytaniem
- Ale czemu ? - dopytywał
- No a kto mu zjadał ciastka ? -zapytałam ze śmiechem
- A kto daje psu pieguski ?! - zapytał
- To nie były pieguski.... - powiedziałam przez śmiech. 
- Psinka chodź idziemy. - powiedziałam i weszłam z psem do swojego pokoju. Po chwili przyszedł Loczek.
- Co tak uciekłaś? -zapytał siadając obok mnie na łóżku
- a tak jakoś. Nie miałam ochoty siedzieć tam. - powiedziałam
- Ale nie jesteś zła za ten wywiad ? - zapytał
- Niee... - odpowiedziałam
- Napewno ? - zapytał, a ja go pocałowałam.
- Jeszcze jakieś wątpliwości ? - zapytałam
- Nie, teraz już nie. - powiedział i się uśmiechnął.
- Pies cię polubił. - powiedziałam wskazując brodą na psa leżącego na kocyku w rogu pokoju.
- To dobrze. Emi, jutro porywam cię na cały dzień. - powiedział
- No ok. A teraz wybacz ale idę się wykąpać. - powiedziałam
- A mogę spać z Tobą, bo oni oglądali horror i sam się boję. - powiedział Hazza
- hehe... No dobra. - powiedziałam i zamknęłam sie w łazience. Po 20 minutach wyszłam i położyłam się obok Harry'ego. Chłopak mnie przytulił i zasnęliśmy. 


_____________________


A tu jeszcze mamy kilka zdjęć Paszteta :






i jeszcze jedno zdjęcie Paszteta, teraz jako szczeniaczka :






Hejka kochani. 
Właśnie sobie siedzimy w naszym pokoju z Julką ;D 
Zaraz idziemy na plażę, więc wstawiam wam tu rozdzialik ;p
Trzeba korzystać z kolonii ;) 
Czytajcie i komentujcie ;)


Pozdrawiają Paula i Julka ;**
Mwahhh <3

10 komentarzy:

  1. Ooooo boooskie!! :) Dopiero dzisiaj zaczęła czytać Twojego bloga, ale strasznie mnie wciągnęło :D :D. Nie no meega!!!!!! Szybko pisz!!
    Domii Styles

    OdpowiedzUsuń
  2. PASZTET! ♥♥
    Ciebie tez Kocham. Za rozdzial, za wszystko <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasztet do bohaterow! xd

      Usuń
    2. hehe ;P
      Okey, dodajemy Pasztecika do bohaterów ;)

      Usuń
  3. PASZTETZIOM! :D Rozdział zajebisty :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku jaki on śliczne :] Gdyby moje psy były takie cudowne ... :D Rozmarzyłam się <3 Mam małe pytanko :D Co to jest za rasa ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest Nowofunland ;)
      Sama mam takiego ;)

      Usuń
  5. Pasztecik boski ale wiesz co ? U mnie na osiedlu jest identyczny moze to jego brat blizniak ? ;p
    Czekam na nestepnego Nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hej, od jakiego czasu prowadzę z przyjaciółkami bloga z opowiadaniem http://hard-bland-sensitive.blogspot.com/ i byłybyśmy bardzo wdzięczne, gdybyś zajrzała

    a w wolnej chwili zapraszam na opowiadanie które piszę sama http://closedindreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, super! :)
    Pasztecik słodki :)

    + zapraszam do mnie: http://secretlifevictorie.blogspot.com/
    i do mojej BFF (ma talent! ^^): http://foralittlewhileundermywings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń