MÓJ DRUGI BLOG

czwartek, 28 czerwca 2012

Rozdział 4 ♥ " Nice Joke" ♥


Rano obudził mnie telefon. Nie otwierając oczu odebrałam.
- Tak słucham ? - powiedziałam jeszcze zachrypniętym głosem
- Emily ! Tęskniłam kochana. - powiedziała zadowolona Jess
- Ja też, ale nie musiałaś mnie budzić - zaśmiałam się
- Oj sorki. Opowiadaj jacy oni są ! - powiedziała Jess jak jakaś napalona fanka. Ach... Zapomniałam dodać, że Jess to wielka fanka One Direction.
- Normalni. znaczy nienormalni, ale normalni. - powiedziałam
- Ahaa.. No ok, ale może coś więcej ? - powiedziała blondynka. OMG... Ona to zrozumiała. No a myślałam, że tylko ja rozumiem.
- No to co chcesz wiedzieć ? - zapytałam
- Jaki on jest ? - powiedziała podekscytowana
- Kto ? 
- Niall. 
- Nialler ? Hmm... No on jest taaki słodki według wszystkich fanek, a ja sądzę że jest nawet spoko. Nie zmienił się za bardzo, taki jaki był, taki jest. - powiedziałam idąc do garderoby.
- Ahaa... - powiedziała
- A co podoba ci się mój braciszek ? - zapytałam, chociaż i tak znałam odpowiedź.
- Emm.. No... Tak. - powiedziała zmieszana. Mogę się założyć że się zarumieniła. 
- Jessica Horan. Fajnie brzmi nie sądzisz ? - zapytałam ze śmiechem.
- Równie dobrze jak Emily Styles. - odgryzła się 
- Dlaczego akurat on ? - zapytałam z wyrzutem
- A tak sobie powiedziałam. Pasujecie do siebie. - powiedziała. Pogadałyśmy jeszcze z 30 minut i poszłam do łazienki się ogarnąć. Potem zeszłam do chłopaków i oznajmiłam że idę na deskę, Niall powiedział, żebym mu kupiła coś do jedzenia jak będę wracać, Louis chciał marchewek, a Liam popcorn. No ok. Hazz i zayn chcieli iść ze mną, no tak. Chcieli się uczyć jeździć. Ja tego nie widzę. Malik to jeszcze jakoś dawał sobie radę, ale Harry... Zostawiłam ich na małej rampie a sama poszłam na coś ciekawszego. Nie wiem czemu, ale taka fajna duża rampa była pusta. Czy oni nie umieją jeździć ? No nic. weszłam i oczy wszystkich skierowały się w moją stronę. Nie wiem o co im chodziło... 
- Co się tak patrzycie ? - zapytałam
- Nikt tu nie jeżdzi. - powiedział jakiś chłopak
- Dasz radę ? - zapytała jakaś dziewczyna
- Nie wiem. Zobaczymy. - powiedziałam i zjechałam. Tak to jest to. Jestem tylko ja i deska. Nic więcej się nie liczy. Kilka skoków i innych i zeszłam. Ci ludzie są dziwni. Nie wiem codziwnego jest w tym, że umiem jeżdzić. Oni patrzyli na mnie jak na jakiegoś kosmitę... Ja mam dość . 
- Chłopaki idziemy ? - zapytałam podchodząc do Stylesa i Malika. 
- Tak. Co to było ? - zapytał Hazz
- Nic. Normalka. ja nie wiem czemu ta rampa stała pusta. - powiedziałam patrząc na innych.
- Kiedy następna lekcja ? - zapytał Malik.
- Nie wiem kiedy będę miała wolny termin. - zaśmiałam się. Po drodze kupiliśmy marchewki jedzenie i popcorn i wróciliśmy do domu. Liam powiedział, że dziś przyjedzie jego dziewczyna Daniell. fajnie będę mogła ją poznać. Łatwiej będzie pomóc Liamowi. Poszłam się ogarnąć, no bo przecież w dresach nie będę. Założyłąm moje ulubione czarne rurki do tego białą bluzkę z czarną nutką z przodu i zeszłam do chłopaków. Oni sprzątali ?! OMG !!!! Ja muszę to uwiecznić. Pobiegłam do mojego pokoju i wzięłam mój aparat. Stanęłam na schodach i zrobiłam im kilka zdjęć. No będzie na TT. 
- Wy sprzątacie ? - zapytałam gdy już zeszłam do salonu.
- No tak. Liam nam kazał.- powiedział mój brat 
- No wiesz co... A mnie to nie słuchałeś ! - powiedziałam z wyrzutem
- Heh... To było dawno. A teraz łap za odkurzacz. 
- czemu ja ? A jak on mnie zje ? - ja zawsze mam dobrą wymówkę.
- Nie zje cie
- Ale ja nie mogę, bo umówiłam się na skupe z Nickiem. - powiedziałam
- Kto to Nick ? - zapytał zabawnie poruszając brwiami
- Nick to chyba najsłodszy chłopak jakiego znam. - powiedziałam a widząc miny chłopaków wybuchłam śmiechem
- Kto to Nick ?! - zapytał Niall czerwny ze złości. Ale czemu on jest zły? 
- Brat Jess. Ma 5 lat. - powiedziałam przez śmiech. - Jess powiedziała że on musi mi coś osobiście powiedzieć. 
- Aaaaaaa.... - powiedział Hazz. - ja też chcę pogadać z Nickiem. Ja lubię dzieci ! - powiedział 
- No ok. Ale zapytam jeszcze Nicka. - powiedziałam wchodząc po schodach. - Hazza idziesz ? 
- Taak. - powiedział i dołączył do mnie. Weszliśmy o mojego pokoju i włączyłam laptopa. zadzwoniłam do Jess na skype, ale odebrał Nick. No tak, mały pewnie ogląda bajki na laptopie...
- Nick ! Hej słońce. - powiedziałam
- Emi. - powiedział mały słodkim głosikiem
- Co słychać potworku ? 
- dobrze. Co to za pedał ? - zapytał, a ja wybuchłam śmiechem
- Nick to nie jest pedał. Chyba... - powiedziałam śmiejąc się
- Nie jestem pedałem. - powiedział Hazz przez zęby
- No ok. Jestem Nick, miło mi poznać. - powiedział mały
- A ja Harry. 
- Emily, a wiesz czemu Jess płacze ? - zapytał mały.
- Że co ?! Jess? kurr... Nie wiem mały, ale ja się dowiem. - powiedziałam 
- Fajnie, a wiesz że ja tęsknie za tobą  ? - zapytał 
- Wiem. ja za tobą też tęsknię. A szczególnie za naszym oglądaniem Toy story. 
- Noom.  Ale jeszcze będziemy razem oglądać. jak będę duży to kupię sobie dom obok twojego, i będę mieszkał z Jess, i zobaczysz będziemy oglądać bajki cały dzień. - powiedział mały. 
- No pewnie, a teraz pogadaj z Harrym, a ja idę na chwilę do kuchni. 
- Po marchewki ? - zapytał mały
- tak. chcesz też ? 
- Taak. - powiedział i uśmiechnął się. 


perspektywa Harry'ego
Emily wyszła, a ja zostałem z tym małym chłopcem, który nazwał mnie pedałem. Nie powiem on jest strasznie inteligentny. Ale mnie nazywać pedałem? No mnie ? Przecież o mnie marzą nastolatki ! 
- No to co powiesz Nick ? - zapytałem
- Że cię nie lubię. I że śpiewasz jak pedał, bo jaki normalny chłopak śpiewa " It's gotta be youuuuuu" - zanucił kawałek piosenki.
- Znasz nasze piosenki ? - zapytałem, musiałem mieć dziwny wyraz twarzy bo chłopiec się zaśmiał.
- Moja siostra was słucha. A ty lubisz Emi co nie ? - zaskoczył mnie tym pytaniem
- Lubię.  
- Ale tak Lubisz lubisz ? - kurcze ale on jest mądry.
- A co ty taki dociekliwy ? - zapytałem
- Bo wiem że ją lubisz. Ona ciebie też lubi. - powiedział szeptem.
- fajnie, a o co chodziło z tymi bajkami ? - zapytałem
- Bo zawsze w piątek Emily oglądała ze mną i Jess Toy Story, jedliśmy lody, popcorn, żelki, marchewki i piliśmy cole. Wiesz jak było fajnie ? Było super. - powiedział i wtedy weszła Emily.
- Wróciłam cieszycie się? - zapytała
- Taak. - powiedział mały. - Ja idę siku. Poczekajcie. - powiedział mały i wyszedł. Wtedy zauważyłem, że w pokoju w którym on siedział są nasze plakaty. ucieszyłem się. Po chwili wrócił mały, a za nim jakaś blondynka. 
- Jestem. - powiedział mały siadając
- Widzę cię potworze. - powiedziała blondynka siadając na łóżku. 
- Nie mówię do ciebie tylko Emi. - powiedział chłopiec i wytknął język dziewczynie
- Emily Horan, czy ty romansujesz z moim bratem ?! - zapytała blondynka 
- Nick, widzisz wydało się. Jess, sorki. - zaśmiała się szatynka
- A Jess poznaj Harry'ego , Harry poznaj Jess moją najlepszą przyjaciółkę. 
- Miło mi. - powiedziałem
- Mi też - odpowiedziała
- EMI, Hazza gdzie jesteście ? Jak robicie coś nieprzyzwoitego to się ogarnijcie i zejdźcie bo Dan przyjechała ! - krzyczał Louis biegając po korytarzu. Emly puściła mi oczko i zaczęła krzyczeć.
- Loui nie teraz ! Przeszkadzasz ! - na początku nie wiedziałem o co jej chodzi ale potem załapałem. Nie ma co Harry szybki jesteś. 
- Lou zabije cie ! - krzyknąłem 


Perspektywa Emily:
Jak sobie trochę pożartuję z Louisa nic się nie stanie. Po tych krzykach rozłączyłam się na skype, Harry zapiął swoją koszulę krzywo, ja trochę zepsułam sobie fryzurę i zeszliśmy do salonu. Po drodze Harry szepnął mi do ucha coś niezrozumiałego.
- No jesteśmy - powiedziałam w progu
- Okey, Daniell poznaj Emily siostrę Nialla. - powiedział Liam
- EMILY MELODY HORAN W TEJ CHWILI MASZ MI WYTŁUMACZYĆ CO DZIAŁO SIĘ U CIEBIE W POKOJU !!!!! - krzyknął już czerwony ze złości Niall
- No wiesz, dużo by mówić. - zaśmiałam się. 
- Oj tak... - potwierdził Harry
- Hazz powiemy im ? - zapytałam loczka
- No nie wiem, no dobra powiemy, bo zaraz twój brat mnie zabije. - powiedział Harry i złapał mnie za rękę.
- No to jak by wam to powiedzieć... No bo... my ... - zaczęłam jąkać się.
- Żartowaliśmy ! - krzyknęłam równo z Loczkiem
- Że co ?! - krzyknął Louis, a Niall troszkę się uspokoił.
- Oj Emily... Co ja mam ci zrobić ? Może zmuszę cię do posprzątania mojego pokoju ? - zastanawiał się Louis
- Nie radzę... - powiedział Niall
- Czemu ? - zapytał Lou
- Mi jak kiedyś miała posprzątać to po rzeczy chodziłem do ogrodu. - powiedział mój brat.
- No mówiłam, że nie chcesz żebym ci sprzątała, ale oczywiście ty się uparłeś... - powiedziałam i usiadłam obok dziewczyny, która cały czas śmiała się z naszej rozmowy. 
- Hej. Jestem Emily. - powiedziałam
- A ja Daniell. - powiedziała przez śmiech.
- Ej. To nie jest śmieszne... - powiedziałam. - Nie, sorki. to jednak jest śmieszne.
- ja nie mogę już... brzuch mnie boli od śmiechu. - powiedziała nadal się śmiejąc. W tym momencie z kuchni wyszedł Niall z dużą miską popcornu i jakimś jogurtem chyba. Oczywiśie mój zdolny brat potknął się i wylał cały jogurt na Daniell. 
- Boże święty Niall ! - krzyknęła dziewczyna
- Ja przepraszam nie chciałem. - powiedział przestraszony
- No i w czym ja się pokażę na mieście ? - zapytała sama siebie. 
- chodź - złapałam ją za rękę i pociągnęłam do swojego pokoju. 
- ładnie tu masz. - powiedziała patrząc na pokój. 
- Dzięki. Wybierz sobie coś.- powiedziałam otwierajac garderobę. 
- Ratujesz mi życie. - powiedziała


__________________________




Pokój Jess:




Pokój Emi : 




Następny pojawi się już niedługo.  <3



7 komentarzy:

  1. rozdział świetny. Oczywiście się pośmiałam jak wkręcili Louisa i resztę. Czekam na nn i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się z patrysia 28 wątek z wkręceniem Lou i reszty genialny :D
    +fajne pokoje <3
    I zapraszam również do mnie ; * ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Hhahahah, to było fajne :D Ale mogli powiedzieć coś w stylu: em... no bo, my... Rozmawialiśmy przez skypea! :D Ale i tak było zajebiście :D Czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  4. hej, zaczynam pisać opowiadanie, http://closedindreams.blogspot.com/ , byłoby mi miło gdybyś zajrzała i wyraziła swoją opinię na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha... ♥ Właśnie słucham audycji Zayna w Bbc radio i nawet nie wiesz jak przy tym miło czyta się twoje opowiadanie. ♥
    Jest genialne.
    Jeszcze tu wpadnę :P Czekam na nexta
    Zapraszam do siebie i liczę na komentarz: http://sherlitta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń