MÓJ DRUGI BLOG

wtorek, 21 sierpnia 2012

Epilog ♥

- Mamusiu a cio się śtało dalej ? - zapytała mała dziewczynka swojej matki.
- A potem razem pojecali po swoje rzeczy, spakowali się i wrócili do ślicznego domku na obrzeżach Londynu kochanie. - odpowiedziała kobieta i uśmiechnęła się do dziewczynki.
- I potem źili długo i ścięśliwie ? jak w bajkach ? - zapytała dziewczynka
- I potem żyli długo i szczęśliwie. Mieli śliczną córeczkę, wspaniałego synka i cudownych przyjaciół.- dodał mężczyzna siadając na kanapie obok żony i córki.
- A co z zespołem? - zapytał 10-letni chłopiec z burzą loków na głowie.
- Zespół przeszedł do historii, bo jego członkowie założyli rodziny i to im poświęcali swój wolny czas. - powiedziała kobieta.
- Mamo, ja muszę iść, umówiłem się z Chrisem i Lizzy do kina. - powiedział chłopiec.
- Dobrze, powiedz wujkowi Liamowi, że obiad u nas nadal aktualny. - powiedziała kobieta, a chłopiec zniknął za drzwiami.
- A ja mogę iść do Megg ? - zapytała pięciolatka.
- A co na to jej mama ? - zapytał mężczyzna
- Zgodzi się. - powiedziała mała
- To leć. My będziemy patrzeć przez okno. Grzecznie mi tam u sąsiadów. -pogroził jej palcem ojciec uśmiechając się.
- Papa ! - krzyknęła jeszcze szatynka i wyszła.
- No i widzisz kochanie jak ten czas leci. - powiedział szatyn
- Oj widzę Harry. Pamiętam jak byłam tu pierwszy raz. A teraz mija 11 lat od czasu. gdy tu mieszkamy.  - odpowiedziała kobieta patrząc przez okno, jak mała Darcy wchodzi do domu sąsiadów.
- Tak... To było dawno... Człowiek był młody i głupi... - powiedział Hazza i zaśmiał siępod nosem. - Wtedy wytatuowałem sobie wieszak. - dodał na co oboje się zaśmiali.
- A ja pamiętam, jak przed przyjazdem do was obiecałam sobie, że się nie zakocham w idiocie ... - powiedziała cicho na co mąż zmierzył ją wzrokiem.
- Czy ty mnie obrażasz kochanie ? - zapytał.
- Gdzież bym śmiała kocie. - odpowiedziała i udała się do kuchni.
- Oj moja droga, dziś w kuchni rządzi szef. - powiedział dumnie zielonooki wchodząc za żoną.
- Ależ proszę. - odpowiedziała siadając przy stole.
- O czym myślisz ? - zapytał po 10 minutach mężczyzna
- o tym, że ta nasza historia nadawałaby się na telenowelę.Albo jakąś bajkę, - powiedziała szatynka uśmiechając się.
- Czemu ? - zapytał
- Bo to wszystko jest takie dziwne, zobacz, ty byłeś wielką gwiazdą, a ja zwykłą nastolatką, potem wielka miłość, zdrada i Happy End. - powiedziała
- Bo wiesz, Prawdziwa miłość trwa wiecznie, tylko trzeba ją znaleźć, Jak kogoś kochasz, to wybaczysz mu zdradę, a Happy end ? Dla nas inne zakończenie nie istnieje. - powiedział i pocałował kobietę w czoło.

__________________
KONIEC <3
Chciałam wam podziękować za to, że czytałyście te moje wypociny <3
I love You <3
Nie będę się rozpisywać, bo mam nadzieję, że będziecie czytać new blog i tam pozanudzam wam trochę ;)
Tak mnie wciągnęło pisanie bloga, że szok ! Gdyby pół roku temu, ktoś powiedział mi, że będę pisać i to przez tak długi zas to bym go wyśmiała. Przywiązałam się do was ! <3
Kocham ! ! ! 
No to Emily i Hazzie mówimy słodkie " I żyjcie długo i szczęśliwie" A my spadamy do świata Pauli i 1D :D

Jeszcze raz wam to powtórzę ! 
KOCHAM WAS ! <3 ;***

A teraz One Direction powie wam grzecznie " Bye"